reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny podpowiecie mi gdzie najlepiej kupić leki do in vitro? Wiem,ze temat juz był poruszany,ale nie mogę znaleźć :(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dziewczyny z Krakowa podpowiecie mi gdzie najlepiej kupić leki do in vitro? Wiem,ze temat juz był poruszany,ale nie mogę znaleźć :(
Kochana ja ci juz chyba kiedys pisalam (a moze nie tobie?) Na bratyslawskiej w aptece dr max (kaufland) maja wszystkie leki do stymulacji i potem po transferze progesterony i inne cuda od reki dostepne i ceny dosc spoko. Chyba ze chodzi o te tansze leki jak np duphaston to tam maja po 29.99 a w slonecznej jest po 19.99. Ale np lutinus maja za grosze doslownie bo tu dziewczyny nieraz placily ponad 200zl a tam jest po 110, ovitrelle tez tanio ale nie pamietam po ile. Po witaminy i inne to polecam do slonecznej, ale te typowe ivf-owe to wlasnie tam :)
 
Kochane od dzis zaczynam kucie co 2 dzien zastrzyk gonapeptylu na wyciszenie ;).
Oj tesknilam juz za tymi zastrzykami
1.02 wizyta kontrolna i prawdopodobnie rozpoczecie Menopuru
8.02 kolejna kontrola i w polowie lutego punkcja.
Decyzja co do mrozenia przekazana ginekllogowi ale jeszcze nie podjeta do konca. Jutro na spokojnie pisze meila do Pasnika zeby wszystkiego dokladnie sie dowiedziec o tym leczeniu immunosupresyjnym o jego korzysciach czy jest niezbedne. Rozmawialam z lekarka hematologiem ktora stosuje te leki u pacjentow po przeszczepach szpiku. Powiedziala mi ze takid krotkie stosowanie dla mnie nie da jakichs tam mega zagrozen jak przy dlugim stosowaniu. Ale powiedziala zeby spytac sie jakie sa szanse ze to pomoze bo jesli to ma zwiekszyc szanse o 1-2 % to nie ma sensu sie truc. Ale jesli jest to realna szansa na powodzenie to takie krotkie wyciszenie ukladu immunologicznego jest sensowne i ona mi poleca sprobowac


Oooł je stymulacje czas zaczac ;)
 
reklama
Siedzę teraz zalogowana na naszym forum i tak myślę że fajnie że powstało... dla mnie to duża ulga powiedzieć coś Wam :) Bardzo dziękuję za pocieszenie 2 miesiące temu i za dzisiejsze gratulację. chciałabym żeby tak zostało... dziewczyny... mam pytanie jeszcze takie... kiedy jest taki bezpieczny czas radości z ciąży? brak ryzyka poronienia, brak pustego pecherzyka.. wiecie o co mi chodzi... podejrzewam że oprócz radości i mojego szoku który mam przeogromny pojawi się niepewność i strach....

Mój lekarz na wizycie pęcherzykowej powiedział ze mogę się cieszyć, ale tak naprawdę będę mogła dopiero jak będę miała dziecko na rękach. I chyba to jest racja.


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry