• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipcowe mamy 2018

reklama
Dziewczyny czy was tez boli krocze?? Od tygodnia mnie boli przy wstawaniu chodzeniu itp a dzisiaj jeszcze bardziej... I nie wiem czym to moze byc spowodowane [emoji53]

0d1ysek2n95thgly.png
Ja tez mam czasami takie bole alvo klucia. Mam nadzieje, ze z szyjka nic sie nie dzieje[emoji53]

0d1yskjoqs9fyz5x.png

mhsvvcqg1m8gostm.png

Aniołek[*]8.08.2017
 
Nie masz za co przepraszać :)

Poza tym w wątku jest ponad 30 tys. postów, nawet jak się jest w miarę na bieżąco nie ma praktycznej możliwości, żeby przeczytać 100% i żeby w ogóle nic nie pominąć ;)


Co do schroniska - przez wiele lat byłam co najmniej raz w tygodniu, miałam w domu kilka tymczasów, połamańców, itd, które znalazły dom, w czasie akcji adoocyinyxh biegałam z puszką po centrum handlowym (biorąc pod uwagę moją awersję to były moje jedyne wizyty w ch ;)), i wiele innych rzeczy ;)
Ogólnie wolontariat to świetna sprawa. Koci jest trochę innych (głównie siedzisz, glaszczesz koty, robisz zdjęcia, czeszesz, czyścisz uszy, obcinacz pazurki, itd.), psi jest bardziej popularny, zwłaszcza wśród młodzieży itd. Wolontariusze przechodzą szkolenie podstawowe "trenera" czy jak się to nazywa, i potem bierze się psiaka na spacer i ćwiczy z nim - żeby pies idący do domu znał co najmniej podstawowe komendy, był "wychowany" itd, a często nasze psiaki brały udział w pokazach agility - tory przeszkód i te klimaty :)
Jest sporo młodzieży/dzieciaków, którzy nie mogą mieć w domu zwierzaka, itd. Choć np wśród kotów niektórzy zaczynali w gimnazjum, teraz studiują, i nadal są związani że schroniskiem :)
Powiem tak, nie zrezygnowałabym z wolontariatu, gdyby nie przeprowadzka i budowa - wyprowadziłam się kilkadziesiąt km dalej, dotarcie do schroniska to obecnie bez auta byłoby minimum 1,5h w jedną stronę, o ile pociąg by mi pasował, a jak oglądałam, to jakoś niebardzo tak było.. Wolontariat jest w weekendy, więc jedyny dzień, kiedy mogłam coś zrobić w domu, albo pojechać na budowę, więc niestety życie wygrało :(
Ale jeśli mogę jakoś pomóc, to pomagam, a że pieniędzy w schronisku zawsze mało... Więc 1%, i czasem jakieś aukcje charytatywne, czasem na akcje adopcyjne podrzucałam coś uszytego do sprzedania, a czasem, jeśli coś uszyję, i są chętni do zakupu, to właśnie sprzedaję z płatnością "na schronisko" (zazwyczaj albo jak ktoś chciał, to przelewał sam i wysyłał potwierdzenie, albo ja wysyłałam zbiorowo, i potem wrzucałam potwierdzenie, że faktycznie przelałam na koty ;))
Więc może faktycznie tutaj coś w tym stylu zrobię, ale to później, jak już będziemy znały imiona itd ;) wiosna zawsze jest ciężkim okresem, bo wysyp kociaków, które trzeba karmić.. (schronisko ma karmę, ale "podstawową", a jak jest np.4tyg. maluszek, to karmi się go inaczej...)
Ech, się rozpisałam... [emoji15] ;)

0d1yrjjgtd95fou3.png


Super Aga podziwiam na prawdę . Jeśli zrobisz taka akcja na pewno z przyjemnością Cię wespre :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry