• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Kto po in vitro?

Cześć dziewczynki. Dzwoniła laborantka do mnie po wczorajszej punkcji z 9 zostało 3. Pytała czy chcemy jedno podać czy dwa. Od początku procedury mówili tylko o podaniu 1 bo jestem poniżej 30r.z a teraz biorą pod uwagę podaniu 2. Jeśli wezmę teraz 2 nie zamrożą mi tej jednej. A jeśli wezmę jedna to oni te dwie od razu zamrażają czy jest możliwość ze coś się jeszcze z nimi może stać przed zamrożeniem? A po rozmrożeniu podają od razu czy tez czekają i może któraś odpaść? Byłyście w takiej sytuacji? Moje pierwsze podejście od ivf
 
reklama
Cześć dziewczynki. Dzwoniła laborantka do mnie po wczorajszej punkcji z 9 zostało 3. Pytała czy chcemy jedno podać czy dwa. Od początku procedury mówili tylko o podaniu 1 bo jestem poniżej 30r.z a teraz biorą pod uwagę podaniu 2. Jeśli wezmę teraz 2 nie zamrożą mi tej jednej. A jeśli wezmę jedna to oni te dwie od razu zamrażają czy jest możliwość ze coś się jeszcze z nimi może stać przed zamrożeniem? A po rozmrożeniu podają od razu czy tez czekają i może któraś odpaść? Byłyście w takiej sytuacji? Moje pierwsze podejście od ivf
Ja niestety mam przykre doświadczenia ze swoją kliniką jeśli chodzi o hodowanie zarodków. Ja miałam 4 zarodki i do 3 doby przetrwały wszystkie i tylko jeden słabszy. Podano mi 8A, a pozostałe (w tym 8A) padły niedługo po transferze, z podanego zaszłam w ciąże. Trudno mi jakoś uwierzyć, że te 8A pozostawione do dalszej hodowli były tak słabe,że zaraz padły. Wiem jednak, że nie można uogólniać i inne kliniki bardzo dobrze radzą sobie z hodowlą do blastocyst i zamrażaniem. Statystycznie rozmrożenie przetrwa 90 % zarodków. Ja bym zadecydowała na podstawie rokowań, jak zarodki będą słabsze wziełabym dwa, jak dobre to jeden, a dwa zamroziła.
 
Cześć dziewczynki. Dzwoniła laborantka do mnie po wczorajszej punkcji z 9 zostało 3. Pytała czy chcemy jedno podać czy dwa. Od początku procedury mówili tylko o podaniu 1 bo jestem poniżej 30r.z a teraz biorą pod uwagę podaniu 2. Jeśli wezmę teraz 2 nie zamrożą mi tej jednej. A jeśli wezmę jedna to oni te dwie od razu zamrażają czy jest możliwość ze coś się jeszcze z nimi może stać przed zamrożeniem? A po rozmrożeniu podają od razu czy tez czekają i może któraś odpaść? Byłyście w takiej sytuacji? Moje pierwsze podejście od ivf
Ale jak to nie zamrożą tej jednej. Przecież nie mogą zniszczyć dobrego zarodka... chyba. Tzn jest duże prawdopodobienstwo ze nie dotrwa do mrozenia po prostu, odpadnie ale jeśli będzie zdrowy żywy zarodek to pierwsze słyszę ze gdzies „jednego ni mrożą”
Zadzwoń jeszcze raz i to wyjaśnij.

Jeśli mowili o jednym a zmienili zdanie i chcą podać dwa to może na podstawie tego ze sporo przestało się rozwijac i może uznali ze mniejsze prawdopodobienstwo ciazy bliźniaczej i ze warto jednak te dwa podać żeby zwiekszyc szanse transferu.
 
Ja niestety mam przykre doświadczenia ze swoją kliniką jeśli chodzi o hodowanie zarodków. Ja miałam 4 zarodki i do 3 doby przetrwały wszystkie i tylko jeden słabszy. Podano mi 8A, a pozostałe (w tym 8A) padły niedługo po transferze, z podanego zaszłam w ciąże. Trudno mi jakoś uwierzyć, że te 8A pozostawione do dalszej hodowli były tak słabe,że zaraz padły. Wiem jednak, że nie można uogólniać i inne kliniki bardzo dobrze radzą sobie z hodowlą do blastocyst i zamrażaniem. Statystycznie rozmrożenie przetrwa 90 % zarodków. Ja bym zadecydowała na podstawie rokowań, jak zarodki będą słabsze wziełabym dwa, jak dobre to jeden, a dwa zamroziła.
Ale po 3 dobie włącza się „czynnik męski” i jeśli od strony plemnikow było coś nie tak to właśnie takie zarodki po 3 dobie padają.
 
Cześć dziewczynki. Dzwoniła laborantka do mnie po wczorajszej punkcji z 9 zostało 3. Pytała czy chcemy jedno podać czy dwa. Od początku procedury mówili tylko o podaniu 1 bo jestem poniżej 30r.z a teraz biorą pod uwagę podaniu 2. Jeśli wezmę teraz 2 nie zamrożą mi tej jednej. A jeśli wezmę jedna to oni te dwie od razu zamrażają czy jest możliwość ze coś się jeszcze z nimi może stać przed zamrożeniem? A po rozmrożeniu podają od razu czy tez czekają i może któraś odpaść? Byłyście w takiej sytuacji? Moje pierwsze podejście od ivf

Ale że jak tej jednej nie zamrożą??? To co z nią zrobią? Wyrzucą??? Pierwsze słyszę o takiej sytuacji.
Zawsze jest możliwość, że zarodek się źle rozmrozi, ale zdaża się to bardzo rzadko. Po rozmrożeniu na ogół podają od razu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry