No niestety, czasami mam wrazenie, ze baby szefowe sa gorsze zmiije niz faceci. Ja po poronieniu zeby nie zostawic jej na lodzie pryszlam od razu do pracy choc nalezalo sie zwolnienie. Myslisz, ze sie poplacilo? Guzik, dzis jak potrzebuje gdzies wyjsc, wielkie halo robi ale nadgodziny to tak, rob, super fajnie. Sama wychodzi kiedy jej pasuje, a ty czlowieku siedz, zapracuj sie, przychodz o ostatnich silach a ona ma to pozniej gdzies. Mam mega nerwa na nia. Glupia bylam, ze wogole przejmowalam sie nia, trzeba mi bylo siedziec caly czas w domu po transferze a nie tylko kilka dni. Mam nauczke na przyszlosc.Hejka ja po wizycie a więc torbiel nadal jest 2.7 na 2.7 krwawie dość mocno dostałam tabletki anty i 18 wizyta i jak będzie dobrze to lekarz jeszcze anty przedłuży na 10 dni bo akurat będzie na urlopie i w połowie lipca byłby transfer dostałam jeszcze witaminy na zmnejszenie homocysteiny bo trochę za duża czekamy jeszcze na wyniki białko C a więc dalej pojechałam do swojej pracy zawieźć l4 i szefowa powiedziała mi tak ***** co ja zrobię skąd ja ludzi wezmę i godzin jak jest koniec kwartału jak proponowałam zwolnienie aby nikogo nie zwalniali to nie chciałaś iść a teraz poszłaś no ***** cisnienie mi podniosła zero zapytania jak się czujesz co dalej tylko ***** jak proponowala zwolnienie to nie poszłam a teraz nagle na l4 jestem ludzie to za naród a wczoraj że mną rozmawiała przez tel i powiedziała nie bierz zwolnienia dam Ci 10 dni wolnego i weźmiesz od 10 czerwca l4 ładnie mi zaproponowała bo chciała mnie ściągnąć do pracy albo zwolnić zrozymialabym gdyby to nie była kobieta i nie pragnęła mieć dzieci Ale ma dzieci i nie potrafi zrozumieć że ktoś może zachorować nie będę dumala z torbiela gdzie ledwo co z Białegostoku wróciłam bo słabo mi się robiło