• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marzec 2019

Kiedy założyć wątek zamknięty?

  • 1 miesiąc

    Głosów: 5 100,0%
  • 3 miesiące

    Głosów: 0 0,0%
  • 5 miesięcy

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    5
  • Ankieta zamknięta .
Któraś z was ma ataki paniki? Nie wiem czy to przez tą sytuację w której tkwimy z dziećmi czy jeszcze ciążę, ale taki stres mnie chwyta, że poradzić sobie sama nie potrafię. Nie mowię tu o zdenerwowaniu. Tylko o prawdziwym napadzie paniki. Końcem trzymam się by się nie rozkleić przy dzieciach. Ale sił coraz mniej. Właśnie dzwoniłam do terapeutki i chce żebym przyszła dziś.
Ja miewam, a w Twojej sytuacji to się nie dziwię...idz,idz do terapetki skoro tak mówiła.
Pamiętaj !!! Jesteś wspaniała i dzielną kobietą !!!! [emoji173]
 
reklama
Któraś z was ma ataki paniki? Nie wiem czy to przez tą sytuację w której tkwimy z dziećmi czy jeszcze ciążę, ale taki stres mnie chwyta, że poradzić sobie sama nie potrafię. Nie mowię tu o zdenerwowaniu. Tylko o prawdziwym napadzie paniki. Końcem trzymam się by się nie rozkleić przy dzieciach. Ale sił coraz mniej. Właśnie dzwoniłam do terapeutki i chce żebym przyszła dziś.
Ja mam kompulsywne jedzenie przez stres
 
Wlasnie powiedzialam mamie o ciąży, bo sie martwila czemu jestem na chorobowym i musialam powiedziec,ze nie jadę nad morze. Ucieszyla sie i odetchnęla i ma nadzieję,ze bedzie dobrze, siostra tez sie cieszy mowi,ze moglic sie bedzie za nas [emoji846] jutro urodziny męża wiec i rodzina meza sie dowie, juz w pracy beda wiedziec od poniedziałku to sie rozejdzie nie ukryjw
 
Wiecie co ... jakoś czuję wewnętrzny strach i niepokój... tyle z nas utraciło ciążę. Ani w pierwszej ani w drugiej ciąży nie myślałam o tym a teraz po prostu mnie to przeraża:frown:
 
Któraś z was ma ataki paniki? Nie wiem czy to przez tą sytuację w której tkwimy z dziećmi czy jeszcze ciążę, ale taki stres mnie chwyta, że poradzić sobie sama nie potrafię. Nie mowię tu o zdenerwowaniu. Tylko o prawdziwym napadzie paniki. Końcem trzymam się by się nie rozkleić przy dzieciach. Ale sił coraz mniej. Właśnie dzwoniłam do terapeutki i chce żebym przyszła dziś.

Ja bardzo długo walczyłam z atakami paniki. Takimi że oddychać nie mogłam... przez pół roku co chwilę latała na izbę przyjęć. Bylo bardzo ciężko. Po cp się bardzo wystraszyłam bo to było w UK i generalnie różne skutki uboczne miałam po metotrexacie i po laparoskopii a nikt mnie nie uprzedził i siedziałam sama paniczn7e się bojąc (mąż do pracy chodxil).
Dobrze że masz terapeutke koło siebie. Korzystaj. I weź leki. To jest straszne i trudno z tym walczyć. Mi się dalej zdarzają.... trzymam kciuki żebyś dała rade
 
Wiecie co ... jakoś czuję wewnętrzny strach i niepokój... tyle z nas utraciło ciążę. Ani w pierwszej ani w drugiej ciąży nie myślałam o tym a teraz po prostu mnie to przeraża:frown:
Ja mam to samo...mocno przezywam kazda strate z tego forum czy z innej grupy :( w pierwszej ciazy stresik byl a obecnej to nie potrafie mowic o ciazy i cieszyc sie ciaza, bo tak sie boje, ze cos sie stanie. A malenstwo tak wyczekane, juz bardzo kochane przez nas wiec nie wiem czy bym sie pozbierala gdyby cos sie stalo... Jestem strasznie slaba psychicznie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry