Uuu

nie wiem czy to forum by wytrzymalo te historie dlatego bede sie streszczac, mam za soba 3 stymulacje ze 20 albo i troche wiecej nieudanych transferow na swoich komorkach , ktore w sumie az takie zle nie byly, bo bylo ich zawsze duzo, pieknie sie zapladnialy i dzielily, ale niestety wszystko nie dla oczu widoczne. Odpuscilam sobie, jestesmy w Pradze , mamy za soba dwa transfery z KD , obydwa zakonczone poronieniem( puste jajo, drugie przyczyna nieznana, ale nie genetyka, badalismy embrion) . Teraz przygotowuje sie do nast podejscia, synchronizujemy sie z dawczynia, i na poczatku wrzesnia transfer. To tak w wielkimmmm skrocie, masz pytania? Pytaj[emoji173]️[emoji173]️[emoji173]️[emoji173]️