Umówiona jestem do W.Sieg.Ciekawe do jakiego lekarza trafisz. Wiesz już do kogo jesteś umówiona ?? Może do tego samego co ja byłam
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Umówiona jestem do W.Sieg.Ciekawe do jakiego lekarza trafisz. Wiesz już do kogo jesteś umówiona ?? Może do tego samego co ja byłam
Hej, dobrze wiedzieć że ktoś z moich okolic w razie draki będziemy się ratowaćOoo miło, kolejna osoba z Olsztyna [emoji847]
Ooo miło, kolejna osoba z Olsztyna [emoji847]




Cześć,To super, gratuluję!
A masz jakieś objawy? U mnie 5dpt i jakoś nic... martwię się :/
Nie rozumiem za bardzo co masz na mysli...spokojnie bez tłumacza się obejdzie. Wszyscy dają radę. A dokumenty są tłumaczone na Polski.
Przynajmniej w tej klinice Gyncentrum w Ostravie.
Własnie to samo mialan pisacWitamy Cię
@Dgd a może warto spróbować badań imunologicznych jak większa część dziewczyn z forum to zrobiła.
Dr Paśnik z Łodzi pomógł już wielu parom u których nie było implantacji zarodka, u których zdiagnozowano "niepłodność idiopatyczną" itd.
Wal do niego drzwiami i oknami i działajNie poddawaj się, chociaż wiem, że walka z in vitro uczy mega dużo cierpliwości...
Czas moze genetyce i immunologii sie przyjrzec, bo i jedno i drugie jesli jest nie w porzadku moze tak sie konczyc.chyba bym od genetyki zaczela, bo piszesz o pustych oocytach i zdegenerowanych komorkach.Bierzecie jakies suplementy, witaminy itp?Cześć dziewczyny. Nie jestem tu pierwszy raz, bywam od czasu do czasu. Chciałam podzielić się krótko moją historią i prosić o poradę... Jestem po 3 stymulacjach (2 razy długi protokół, raz krótki - zawsze na gonapeptylu + menopur + ovitrelle). Z każdej stymulacji mam 10 - 8 pęcherzyków z czego zawsze tylko 4 dobre komórki (reszta albo puste albo niedojrzałe albo zdegenerowane). W 2 pierwszych stymulacjach wynik identyczny - zapładniały się 4 komórki, z czego do stadium blastocysty zostawał jeden zarodek. Były mrożone i badane genetycznie. Po tym następowały transfery i każdy skończył się spadającą betą. Ostatnio miałam kolejną 3 stymulację i wynik był tragiczny, pobrano 10 kumulusów i tylko 4 dobre (w tym aż 4 puste). Tylko 2 komórki się zapłodniły i żaden zarodek nie dotrwał do stadium blastocysty. Transfer odwołany. Załamka. Po tygodniu dalej siedzę i myślę co dalej. To była stymulacja, do której przygotowywalismy się z mężem bardzo solidnie. Nie wiem czy jest sens dalej próbować, skoro takie wyniki... Lekarz chyba nie ma już pomysłów, a mi brakuje siły... Dodam tylko, że nie mamy żadnej konkretnej diagnozy. Teoretycznie wszystkie badania wychodzą dobrze. U męża tylko spora fragmentacja - od 20 do 30%. Mam 37 lat. Może ktoś coś doradzi... Pozdrawiam wszystkich.