@sew stracilas dziecko i masz odwage w taki sposob pouczac innych? Przykro sie czyta takie slowa, bo nawet w pierwszej ciazy nigdy nie wiadomo, czy wszystko w organizmie gra, chocby taka niedomoga lutealna, na ktora wystarczy luteina czy duphaston i zamiast obumierac dziecko sie rozwija. To dobrze, ze w polsce jest mozliwosc monitorowania wczesnej ciazy. Dzieki temu u nas rodza sie dzieci, ktore za granica nie mialyby szans przezycia. Spokoj swoja droga, ale troska nie jest zla cecha. Stracilam wiecej niz jedno dziecko i wszystkie moje ciaze od poczecia sa ciazami bardzo wysokiego ryzyka, niestety az do dnia pororodu, nie tylko do tygodnia najwyzszej straty. Kazdy dzien moze byc ostatnim dniem zycia mojego maluszka. Sprobuj zatem byc bardziej empatyczna wobec innych, bo taka wypowiedz moze kogos urazic. Moj lekarz doskonale zna moje historie. Nie masz pojecia jak czesto bywam na fotelu ginekologicznym. Dziewczyny pisza o 4,5 wizytach. U mnie tyle wizyt pochlania pierwszy miesiac i ciagle modulacje lekow. Jesli tylko komus wizyta u ginekologa przynosi wytchnienie i spokoj tak potrzebny dla prawidlowego rozwoju malenstwa to ja zawsze pochwalam taka decyzje. Nawet jesli wychodzi sie z badania na ip, by po chwili znowu tam wrocic. Szkoda, ze niektorym trudno zrozumiec jak potezna walka bywa czasem okres ciazy