To pewnie miałas klebsielle. Ja to też kilka razy miałam. Chyba wszystkie możliwe już miałam. Co kończyłam antybiotyk, to nowe się pojawiały nie wiadomo skąd. Już nie wiem czy kliniki nie zmienić na taką, w której nie jest to konieczne. Ja akurat przy drożności i histero nie miałam posiewu. Nikt nie wymagał. A w klinice do każdego transferu wymagają.Powiem Ci ze wspolczujeoj ile ja zjadlam antybiotykow zeby podejsc do badania drożności a potem laparoskopii-masakra. Szczerze to ja przed ostatnim transferem mialam zly wynik i mnie dopuscil. A my leczac sie bierzemy antybiotyk, kilka dni przerwy i sru na posiew. A to jest złe. Ja tez nigdy nie mialam zadnych objawów a raz mialam paleczki zapalenia pluc po antybiotykoterapii w szyjce w bardzo.duzych ilościach az lekarka nie wierzyla i jeszcze raz mi wymaz pobrala.
