Wiktorka88 O
Fanka BB :)
Moja tez lubi Psi patrol natomiast ja matka wariatka nie włączam tv w ogóle
Młoda w żłobku a ja ide obiad robić. Mama a miałas badane hormony ?
Młoda w żłobku a ja ide obiad robić. Mama a miałas badane hormony ?
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Koniecznie uciekaj na l4. Dzidzi jeszcze da mamie popalic wiec odpoczywaj.Hej! Czuję się chyba całkiem nieźle choć jestem coraz słabsza. Ale wymioty tylko dwa razy rano, tzn to bardziej taki szybki zwrot śniadania niż wymioty [emoji14] czasem mi się w głowie zakręci i coraz gorzej mi wysiedzieć w pracy. Najgorsze że chyba wychodzi mi przepuklina pępkowa, jutro mam wizytę kontrolną więc dopytam co z tym fantem zrobić i czy dobrze się zdiagnozowałam. Rozważam pomału pójście na l4, zaczęłam 15tc
To teraz głowa pusta, nie myśl o żadnych śluzach i testach, seks kiedy będzie ochota i za 3 tygodnie wrzucasz tu pozytywny testtaki jest plan [emoji14]
Ja juz staram sie 15 cykl. Ale juz na poczatku warto zbadac sie czy wszystko oki.Dziewczyny, po jakim czasie starania czas zacząć się martwić?
Oby ten cykl byl tym owocnymNa mnie przesilenie chyba też działa bo też mi się wszystko poskracało :/. Dziś 1 dc, a poprzedni miał ledwie 23 dni :/ ... najkrótszy jak do tej pory.
Bardzo licze ze teraz Ci sie uda. No i 3 mam kciuki by maz nie musial ponownie robic badanHej! U mnie dziś 12 dc, w 10dc dostałam ovitrellebo pęcherzyk był piękniusi
więc teraz działamy
a w sobotę idę sprawdzić czy wszystko ładnie pękło i czy jest ciałko żółte.
Dobrze, że trochę wyluzowałaś. Czasami nawet jeden taki luźny cykl dużo daje. Wiem po sobie jaka byłam zmęczona psychicznie po 3 cyklach stymulowanych. W takich cyklach nadzieję są ogromne i porażka dużo gorsza. Mam nadzieję, że u męża wszystko dobrze wyjdzie. Nas też czeka powtórka badania na koniec listopada albo na początku grudnia. Choć mąż ma nadzieję, że nie będzie musiał powtarzać
Jakie przepiękne maleństwobardzo się cieszę, że wszystko dobrze
a to tsh zacznie ładnie spadać po euthyroxie i tego się trzymamy
rośnijcie zdrowo
Hej! Witaj! Ja nie traciłabym czasu przez rok. Nie mówię o jakiejś zaawansowanej diagnostyce, ale podstawowe badania z krwi na hormony plus sprawdzenie na usg czy jest tam wszystko w środku dobrze warto zrobić nawet przed staraniami, moim zdaniem oczywiście. Często przyczyną trudności z zajściem jest coś "prostego" jak za wysokie TSH czy prolaktyna. Czasami w takim przypadku wystarczy z miesiąc pobrać tabletki i zaskakuje. Nie jedna dziewczyna na forum miała takie doświadczenia.
Nie zdążylysmy się poznać ale życzę Ci wszystkiego najlepszego! Wróć do nas jak będziesz miała na to ochotę. Mam nadzieję że spełnia się Wasze marzenia.Hej kochane! Przyszłam się z wami tak oficjalnie pożegnać.Chcę zapomnieć o staraniach na jakiś czas, wywietrzyć umysł, żeby nie było takiego ciśnienia. Do starań wrócimy z mężem jak tylko uznamy, że to już czas, teoretycznie w lutym ale być może nawet później. U mnie wszystko ok, wracam do żywych, mąż zmienił pracę więc w końcu czujemy, że jest wszystko tak jak być powinno.
Jakby ktoś chciał ze mną prywatnie pogadać to większość Was wie gdzie mnie szukać.
Życzę Wam wszystkim tego, że jak wrócę tutaj to już większość z was będzie w ciąży! Z całego serducha Wam tego życzę! A ciężaróweczkom naszym kochanym życzę spokojnej ciąży, zdrowych maluszków i oczywiście szczęśliwego rozwiązania. Trzymajcie się kochane! <3

Ooo matkoAle komedia... Prawie zawal a serce jeszcze mi wali.. Chcialam zrobic sobie kanapke i stoje w kuchni przy blacie a obok mnie półmisek z owocami i widze ze ktos banany wlozyl wiec to raczej moj M w jednorazowce..ja za te banany a tam pajak. Nie wiem jaki i skąd czy to nasz czy nie w glowie mialak juz ze tropikalny ale ja panicznie sie boje. Zachowalam zimna krew pobieglam do lazienki po rekawiczke chce go chlasnac a ta gnida skacze... Ten pajak nie przebieral konczynami zwyczajnie tylko skakal. Co to było? Nasza walka na bank wyglądała komicznie ale zabilam gnoja i spuściłam w kanal a owoce wyrzucilam. Koszmar
jak w bananach to kojarzy mi się tylko jakiś paskud tropikalny 