Laurka2019, przykro mi bardzo i tule mocno
Pójdźka, witam na forum. 5 blastek, to jak dla mnie super wynik.
Kurcia, nie trac jeszcze nadziei.
Dżoasia, dzięki za priva.
Wczoraj byłam na kolejnym usg. Wszystko bez zmian. Lekarka nie widziała krwi, czyli organizm sam nie zamierza się oczyścić.

Wysłała mnie do kliniki, gdzie dali mi pierwsza tabletkę, która ma obniżyć poziom progesteronu. (mifepriston). Jutro mam się stawić w klinice po druga tabletkę, która wywoła skurcze. (misoprestol). Zatrzymają mnie, by mieć mnie pod obserwacja. Mówili mi, że powinnam wyjść tego samego dnia, najpóźniej w sobotę. Boję się bardzo ale chcę już mieć, to za sobą. Ciężko jest też psychicznie...
Na razie bolał mnie tylko brzuch rano, tak jak przed okresem, który ustał gdy wzięłam tabletkę przeciwbolowa .
Jednak we Francji jest też tak jak pisałyście a na forach francuskich dziewczyny pisały, że wszystko odbywa się w domu . Być może, to zależy też od lekarza prowadzącego.
Miłego dnia i samych pomysknych wieści.