reklama

Lipcowe mamy 2019

lekarka powiedziala ze mam przyjsc za 2 tyg chyba ze krwawienie bedzie mnie przerazalo to wtedy na IP... Ale jest tak samo jak miesiac temu wiec nie bede robic paniki... i tak moja wizyta tam nic nie da... boje sie jechac i dowiedziec sie ze pecherzyk tam jeszcze jest ale ze nic wiecej sie nie da zrobic.. poprostu nie chce wiem ze nie ma juz ratunku :(
Tak mi przykro.... [emoji17] przytulam mocno!

Ale według mnie powinnaś się z tym zgłosić, dla swojego zdrowia. Żeby zobaczyć, czy wszystko przebiega prawidłowo.
 
reklama
Cześć. Przykro się czyta część z wypowiedzi... wszystkim wam życzę szybkiego powrotu do pełni sił i samych pomyślności. Po każdej burzy wychodzi słońce, naprawdę w to wierzę.

Co to progesteronu- lekarz wypisał mi dziś luteinę 2x2 tabletki dziennie pod język. Brałybyście tabletki bez wcześniejszych wyników z krwi? Zastanawiam się, bo w poniedziełek idę zrealizować całą gamę ze skierowania, ale progesteronu tam nie ma.
 
Może tak...ja dostałam dwa razy w poprzednich ciążach luteinę bez badań, bo trochę plamiłam, ale USG było w sumie spoko. Ale brałam jak lekarz zalecił (to były dwa razy akurat na IP) i moja lekarka później tego nie podwarzala tylko kazała brać. Pewnie po 12t.c.Ci odstawia. Może któraś z dziewczyn jeszcze Ci coś mądrego napisze :) ale jeśli chodzi o branie bez wyników badań z krwi, to TAK, ja tak miałam :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry