Ja i przed ciąża nic nie robiłam, bo zawsze święta poza domem. Czasem jakaś jedna potrawa, żeby do rodziców na pusto nie jechać.A Wy coś pichcicie, gotujecie na święta czy raczej z racji ciąży odpoczywacie?
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja i przed ciąża nic nie robiłam, bo zawsze święta poza domem. Czasem jakaś jedna potrawa, żeby do rodziców na pusto nie jechać.A Wy coś pichcicie, gotujecie na święta czy raczej z racji ciąży odpoczywacie?
Zdecydowanie odpoczywam, jadę na święta do dziadków, rodziców i teściów - danego dnia pewnie cos pomogę w kuchni i na tym moja rola się skończyA Wy coś pichcicie, gotujecie na święta czy raczej z racji ciąży odpoczywacie?
Polecam się!Dzięki za dobre słowo![]()
Ja płacę 150 także niewiele mniej, moja poprzednia ciąża obumarła także ja się doszukuje we wszystkim i po prostu schizuje.Ja bym zbankrutowała jakbym miała co dwa tygodnie płacić po 200 zł za wizytę. Tyle, że ja się nie przejmuje, że coś jest moe tak, bo niby dlaczego miałoby być?
A czy tak częste wizyty są w stanie temu zapobiec? W którym tygodniu to się stało?Ja płacę 150 także niewiele mniej, moja poprzednia ciąża obumarła także ja się doszukuje we wszystkim i po prostu schizuje.
No właśnie mnie w święta nie będzie, w wigilię też u jednych i drugich teściów i nie wiem czy wypada jechać z pustyni rękomaJa i przed ciąża nic nie robiłam, bo zawsze święta poza domem. Czasem jakaś jedna potrawa, żeby do rodziców na pusto nie jechać.
Ja bede z tz mama gotowac i wszystko szykowac, tak samo jak w zeszlym roku [emoji6]A Wy coś pichcicie, gotujecie na święta czy raczej z racji ciąży odpoczywacie?
Ja cie rozumiem i jesli czestsze wizyty ci pomagaja i uspokajaja to jak najbardziej [emoji6] tylko pamietaj nie daj sie tez zwariować bo to tez nic dobrego [emoji6]Ja płacę 150 także niewiele mniej, moja poprzednia ciąża obumarła także ja się doszukuje we wszystkim i po prostu schizuje.
W połowie 8 tygodnia. Nie są w stanie zapobiec, ale wolę iść i wydać te pieniądze niż siedzieć i stresować się czy wszystko jest w porządku. Dlatego będę chodzić co 2 tygodnie póki nie będę czuła ruchów albo detektor nie zacznie łapać tętna.A czy tak częste wizyty są w stanie temu zapobiec? W którym tygodniu to się stało?
Teraz i tak już lepiej się czuje psychicznie, kiedy minął już ten 9 tydzień. Ja za badania nie płacę, tylko za wizytę także dla mnie też to jest korzystne :-)Ja bede z tz mama gotowac i wszystko szykowac, tak samo jak w zeszlym roku [emoji6]Ja cie rozumiem i jesli czestsze wizyty ci pomagaja i uspokajaja to jak najbardziej [emoji6] tylko pamietaj nie daj sie tez zwariować bo to tez nic dobrego [emoji6]
Ja za wizyty nie place mino ze chodze do prywatnej ginekolog
Kawał wieczoru czytałam czy to w ogóle możliwe, ale wczoraj jak lezałam spokojnie, trzymałam się za brzuch to wyczuwałam takie delikatne bulgotanie, "trzepot skrzydeł motyla" (super określenie) i w sumie wahałam się czy o tym pisać, ale naprawdę nie miałam tak nigdy wcześniej
może naiwnie, ale wierzę, że to pierwsze wyczuwalne sygnały z macicy [emoji39] znalazłam w necie kilka osób, które miały coś podobnego więc nie czuję, że ześwirowałam [emoji39]