• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwcowe Mamy 2019

reklama
Ja kilka razy zaledwie wyczułam, tak mi się przynajmniej wydaje :). Niestety bardzo rzadko odczuwam malucha:((
Ja wlasnie wczesniej wydawalo mi sie, ze czulam i raczej na pewno to bylo to. Teraz juz nie czuje prawie nic. Jak juz to bardzo rzadko ale juz nie tak pewnie jak wcześniej :( Martwi mnie to, ale w sumie nic mnie nie boli, nie mam zadnych plamien ani nic
 
Czyli u Ciebie Swieta dopiero za 2tyg? Pochodzę z Podkarpacia. Moi dziadkowie mają po 94lata, więc w ich młodości połowa wsi to byli Polacy a połowa Ukraińcy (wprawdzie grekokatolicy a nie prawosławni)....no dobra jeszcze jakąś część stanowili Żydzi i Łemkowie (Bieszczady byly kiedyś cudowną mieszanką narodów). Święta obchodzono wtedy 2razy. Jak byłam dzieckiem to pamiętam jak z dziadziem prosilismy babcię żeby na 6stycznia znowu był barszcz z uszkami i pierogi, bo przecież jest "ruska Wigilia" (określenie "ruska" w słowniku mojego dziadzia równa się "ukraińska"). Lubię te wspomnienia...tym bardziej, że niestety z wiekiem nienawiść mojego dziadzia do Ukraińców, ktora powstala w czasie wojny, wzrosła. Dla mnie pogranicze kultorowo-narodowe zawsze było ogromnie fascynujące (taki konik historyka ;-) )...ale niestety jedynymi pozytywnymi opowieściami z pogranicza, które słyszałam od dziadków to były właśnie opowiesci o wzajemnym świętowaniu.

Na Podlasiu jest naprawdę ogromna różnorodność religijna:) Mamy jeszcze Tatarow dodatkowo zeby było barwniej.
Moja rodzina jest rodzina mieszana, ja jestem prawosławna, mój maz jest katolikiem:), obchodzimy obydwa święta:)
Także ja mam świętowania po pachy:))))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry