• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipcowe mamy 2019

Dziewczyny czy wy też tyle pijecie? Dochodzi u mnie teraz do ponad 2 galicjanek 1,5 l dziennie (piję też w nocy). Mąż kupił wczoraj wieczorem zgrzewkę i zostało 3,5 wody
Glukoza u mnie ok, miałam robioną
 
reklama
Dziewczyny czy wy też tyle pijecie? Dochodzi u mnie teraz do ponad 2 galicjanek 1,5 l dziennie (piję też w nocy). Mąż kupił wczoraj wieczorem zgrzewkę i zostało 3,5 wody
Glukoza u mnie ok, miałam robioną
Ja piję koło 3-4 litrów dziennie. Ale mam cukrzycę i najwięcej właśnie pije jak skoczy cukier. Ale pij, na zdrowie, nie zatrzymasz tyle wody w organizmie :)
 
Dziewczyny czy wy też tyle pijecie? Dochodzi u mnie teraz do ponad 2 galicjanek 1,5 l dziennie (piję też w nocy). Mąż kupił wczoraj wieczorem zgrzewkę i zostało 3,5 wody
Glukoza u mnie ok, miałam robioną
Ja też piję dużo. Poza ciąża również, ale teraz szczególnie dbam o to by nie zaniedbywać picia wody. Oczywiście poza wodą też sporo innych płynów pochłaniam :)
 
Ja niestety ostatnio trochę mniej piję. Zwykle piłam właśnie ze 2 litry, a teraz raczej tak 1,5. Resztę nadrabiam w owocach i warzywach, mam nadzieję,
 
Ja tez maksymalnie do 1,5 l dziennie i niestety ostatnio tez brak apetytu :/ zmuszam się do tych 3 posiłków dziennie, a między posiłkami staram się chociaż zjeść jakieś owoce( czasami loda) :D :D
 
Chciałabym, żeby mi tak apetyt nie odpisywał... Może brzmi to brutalnie, ale naprawdę zaczynam się obawiać, że przesadzam z jedzeniem i to ostro, a staram się kontrolować! :eek: Masakra, zobaczymy ile waga skoczyła od ostatniego miesiąca - moja i Nelki. :D 03.06 wizyta. Jak to szybko leci.
 
reklama
Ja zawsze miałam problem z piciem wody, chociaż teraz podczas choroby to bardzo dużo piłam. Co do apetytu to jak jest ciepło to na pewno jest mniejszy.
Swoją drogą dzisiaj termometr pokazywał 25 stopni i musze przyznać, że dramatycznie się czuję. Zarówno psychicznie jak i fizycznie. Z M. o wszystko się kłócę, nawet o sposób mycie truskawek... Tak mnie wszystko drażni. W planach mam dzisiaj wstawić łóżeczko do sypialni, ale póki co nie mam sił tam sprzątać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry