reklama

Kto po in vitro?

Cześć piszę po raz pierwszy, więc najpierw chcę Wam powiedzieć, że Was wszystkie podziwiam, jesteście NIESAMOWITE... Czytam to forum od kilku dni i mam czasem wrażenie jakbym Was znała jestem dziś 8dpt, krótki protokół - mój 1-raz, mam 37 lat, AMH od 0,8 do 1,1 i czuję że się nie udało, jak czytam jakie jesteście dzielne, to głupio mi się załamywać, ale same wiecie że letko nie jest. Wg zaleceń w 5dpt byłam na kontroli progesteronu i z 46 w dniu transferu spadł mi do 5,86, lekarz powiedział że niby nic nie jest przesądzone, dołożył leków, w poniedziałek kolejna kontrola. Bete mam robić dopiero 23go, ale chyba będę w poniedziałek naciskać żeby mi zrobili jednak, nie mam żadnego krwawienia nawet małej kropelki, progesteron katastrofa, dwa sikacze z jedną kreską i niestety zero mrozaczkow. Jest jeszcze jakaś nadzieja? Czy nastawić się na porażkę? Nie chce się poryczec w poniedziałek w klinice. Pozdrawiam i dziękuję że jesteście.
@Tosia19 Witamy ;) Najlepiej jak sprawdzisz betę, wtedy wszystko będzie wiadomo.
 
reklama
Cześć piszę po raz pierwszy, więc najpierw chcę Wam powiedzieć, że Was wszystkie podziwiam, jesteście NIESAMOWITE... Czytam to forum od kilku dni i mam czasem wrażenie jakbym Was znała jestem dziś 8dpt, krótki protokół - mój 1-raz, mam 37 lat, AMH od 0,8 do 1,1 i czuję że się nie udało, jak czytam jakie jesteście dzielne, to głupio mi się załamywać, ale same wiecie że letko nie jest. Wg zaleceń w 5dpt byłam na kontroli progesteronu i z 46 w dniu transferu spadł mi do 5,86, lekarz powiedział że niby nic nie jest przesądzone, dołożył leków, w poniedziałek kolejna kontrola. Bete mam robić dopiero 23go, ale chyba będę w poniedziałek naciskać żeby mi zrobili jednak, nie mam żadnego krwawienia nawet małej kropelki, progesteron katastrofa, dwa sikacze z jedną kreską i niestety zero mrozaczkow. Jest jeszcze jakaś nadzieja? Czy nastawić się na porażkę? Nie chce się poryczec w poniedziałek w klinice. Pozdrawiam i dziękuję że jesteście.
Trzymam kciuki ✊trzeba być dobrej mysli ☺️Ja tez w pon idę na betę
 
Hej dziewczyny, od wczoraj przyjmuję Menopur dawka 225, w nocy zaczęłam lekko krwawić, a dzisiaj normalnie tak jakbym miała okres. Czy to normalne? Nigdzie nie znalazłam informacji ze może być to skutkiem ubocznym zastrzyków...
 
Cześć piszę po raz pierwszy, więc najpierw chcę Wam powiedzieć, że Was wszystkie podziwiam, jesteście NIESAMOWITE... Czytam to forum od kilku dni i mam czasem wrażenie jakbym Was znała jestem dziś 8dpt, krótki protokół - mój 1-raz, mam 37 lat, AMH od 0,8 do 1,1 i czuję że się nie udało, jak czytam jakie jesteście dzielne, to głupio mi się załamywać, ale same wiecie że letko nie jest. Wg zaleceń w 5dpt byłam na kontroli progesteronu i z 46 w dniu transferu spadł mi do 5,86, lekarz powiedział że niby nic nie jest przesądzone, dołożył leków, w poniedziałek kolejna kontrola. Bete mam robić dopiero 23go, ale chyba będę w poniedziałek naciskać żeby mi zrobili jednak, nie mam żadnego krwawienia nawet małej kropelki, progesteron katastrofa, dwa sikacze z jedną kreską i niestety zero mrozaczkow. Jest jeszcze jakaś nadzieja? Czy nastawić się na porażkę? Nie chce się poryczec w poniedziałek w klinice. Pozdrawiam i dziękuję że jesteście.
A ilu dniowy zarodek miałaś transferowany? Bo jeżeli 5 dniowy to spokojnie możesz już w poniedziałek iść na betę.
Hej dziewczyny, od wczoraj przyjmuję Menopur dawka 225, w nocy zaczęłam lekko krwawić, a dzisiaj normalnie tak jakbym miała okres. Czy to normalne? Nigdzie nie znalazłam informacji ze może być to skutkiem ubocznym zastrzyków...
Ja też brałam menopur i żadnego krwawienia nie miałam, może lepiej to skonsultować z lekarzem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry