Kobietki to jakaś tragedia. To moja 3 ciąża, wcześniej tak nie miałam a teraz po prostu nie jestem w stanie normalnie funkcjonować przez wzdecia. Jestem w 22tc, brzuch po południu robi mi się jak balon, boli głównie na górze, ciężko mi oddychać. Próbuję masować, układam się w różnych pozycjach i nic, gazy nie odchodzą. Zaparcia oczywiście też są. Czuję się tragicznie, a w domu 2 dzieci nie mogę sobie pozwolić na nic nie robienie.