Tak, cały czas byliśmy razem, potem mąż miał pseudo kangurowanie(bo z ubranym dzieckiem) i po jakiejś pół godz przynieśli mi dziecko na salę pooperacyjną a mąż poszedł do pracy,bo tak szybko wszystko poszłoPozwolili mu wejść na salę podczas CC ??![]()
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Tak, cały czas byliśmy razem, potem mąż miał pseudo kangurowanie(bo z ubranym dzieckiem) i po jakiejś pół godz przynieśli mi dziecko na salę pooperacyjną a mąż poszedł do pracy,bo tak szybko wszystko poszłoPozwolili mu wejść na salę podczas CC ??![]()
No to my zaczynaliśmy razem z mężem na sali do porodów rodzinnych ale jak później po 14stu godz mnie wzięli na cesarkę to już męża nie wpuścili tylko pozwolili zobaczyć dziecko i na chwilę mógł wejść do mnie na salę po operacyjna a że był środek nocy to tylko na chwilę wszedł i zaraz pojechał do domuTak, cały czas byliśmy razem, potem mąż miał pseudo kangurowanie(bo z ubranym dzieckiem) i po jakiejś pół godz przynieśli mi dziecko na salę pooperacyjną a mąż poszedł do pracy,bo tak szybko wszystko poszłoa na pooperacyjna i tak nie mógł wejść a przenosili mnie z.niej na oddział o północy.
@Zabajona to współczuje na maksa. Ja jak już mam taki konkretny ból głowy to wtedy dochodzą mdłości i osłabienie .
Oby Ci przeszło jak najszybciej bo rzeczywiście nic fajnego
@Lola94 i taki z tego wniosek żeby nie słuchać nikogo![]()
Wiesz co no boli , pierwszy poród miałam hardcorowy jak na to teraz patrzę z perspektywy czasu. Drugi zaś Dziecko było duże.
Ale obydwa porody wspominam tak
Cudownie l, ze nie wyobrażam sobie mieć CC. Strasznie bym dopiero przeżywała ten ból po i wogole.
Po drugim porodzie biegałam już po 15 minutach sama. Nic mnie nie bolało. Na drugi dzień swojego porodu rodziłam razem ze swoją siostra , której wody odeszły w nocy![]()
Ja to już nie wiem jak chciałabym rodzic, chociaż tyle żeśmy się o tego dzieciaka starali, że chyba wolałabym cesarke... Ale jak sobie pomyślę o zastrzyku w kręgosłup, plus cewnik, i dochodzeniu do siebie (z moim szczęściem nie byłoby to hop siup) to już sama nie wiem.. Mieszkamy na razie niestety z teściową więc dłuższe dochodzenie do siebie to dla niej większa możliwość ingerencji w nasze życie, więc tu muszę wybrać naprawdę dobrze wybraćJa przezylam dwa porody za jednym razem. Powiem tak bol mnie paralizowal ale niestety nie moglam ze znieczulenia skorzystac bo szpital nie mialNo i polozna tez z du.y bo nic nie podpowiadala jak sobie pomoc tylko sie krzywila ze sie zwijam z bolu i pamietam do dzis ze podlaczona pod ktg na łóżku porodowym skurcze o mocy 100 a ona mowi ,, to jeszcze nie skorcze , pozniej to bedzie bol" albo ,, przeciez to porod musi bolec "wiec dla mnie Cc bylo wybawieniem z męki. A po Cc bardzo szybko doszlam do siebie.
Ja naprawde Ci zazdroszcze, wyglada na to, ze jestes stworzona do rodzeniamoje kolezanki przeszly gehenne... Przez dwa tygodnie siedziec nie mogly a to i tak najlzejsza opcja. Dziewczyna ktora byla ze mna na sali po sn plakala z bolu za kazdym razem jak schodzila z lozka, pozyczalam jej moj stopien takze no to wszystko mnie jakos przerazilo
![]()
U mnie pierwsza ciąża wiec porównania jeszcze brakale jeśli los pozwoli to wole ból naturalnego porodu, dobrze chociaż ze mam baaardzo wysoki próg bólu, niż igle w kręgosłup, ta igła to chyba największa rzecz jaka mnie przeraża w Cc