Chrząszczyk 1
Fanka BB :)
Jak to jest z tą adopcja, a raczej wyborem dziecka? Przypisują konkretne dziecko danej rodzinie czy wskazujecie dziecko sami. Nie chodzi mi o plec tylko dosłownie tego a nie innego małego ludzika.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Jak to jest z tą adopcja, a raczej wyborem dziecka? Przypisują konkretne dziecko danej rodzinie czy wskazujecie dziecko sami. Nie chodzi mi o plec tylko dosłownie tego a nie innego małego ludzika.
A u nas ci co zadeklarowało że chcą dziewczynkę czekali dużo dłużej a ci co chcieli chłopaka albo płeć obojętna (wszyscy dostali chłopaków ) czekali krócejMy właśnie mamy ado-synka. Też nie deklarowaliśmy płci.
Ale w naszej grupie to była loteria i płciowo wyszło pół na pół mniej więcej. Więc to chyba nie jest tak, że zawsze się trafi facecik.
Decyzja o adopcji nie była najtrudniejsza. Najtrudniejsze było oczekiwanie na kolejne etapy, bo a nuż nas nie puszczą dalej?
Nigdy nie wiadomo jakie dziecko (jaki wiek, płeć, jakie choroby) zostanie oddane do adopcji. A zadaniem Ośrodka jest znalezienie dla każdego dziecka nowych rodziców.Jak to jest z tą adopcja, a raczej wyborem dziecka? Przypisują konkretne dziecko danej rodzinie czy wskazujecie dziecko sami. Nie chodzi mi o plec tylko dosłownie tego a nie innego małego ludzika.
Kuzynka wychowuje dziewczynke z zespołem po alkoholowym, nie wiem jak to sie nazywa... w kazdym razie maja z nią sporo pracy. Ale efekty widać... mała powoli zaczyna mówić. Szybko trafiła do nich, bo miała mniej niż rok i najpiew rodzina zastępcza, a od jakiś 2 lat już jest oficjalnie ich córeczką. Dzieki temu mogli od razu zacząć terapie. Gdzie w ośrodku nie ma tak duzo czasu na indywidualną prace z każdym dzieckiem.
FAS -. to się tak nazywa.Kuzynka wychowuje dziewczynke z zespołem po alkoholowym, nie wiem jak to sie nazywa... w kazdym razie maja z nią sporo pracy. Ale efekty widać... mała powoli zaczyna mówić. Szybko trafiła do nich, bo miała mniej niż rok i najpiew rodzina zastępcza, a od jakiś 2 lat już jest oficjalnie ich córeczką. Dzieki temu mogli od razu zacząć terapie. Gdzie w ośrodku nie ma tak duzo czasu na indywidualną prace z każdym dzieckiem.
Nie ma co tu podziwiać serio. Po prostu inna droga do rodzicielstwa, skoro się nie dało inaczej.Podziwiam Was dziewczyny. Moja babcia adoptowala wieeeele lat temu (w latach 60-70) dwoje dzieci, chlopca i dziewczynke. Jej siostra chlopca. Dziś to już dorośli ludzie.
Dokładnie nie ma co podziwiać inaczej się nie dało [emoji14]Podziwiam Was dziewczyny. Moja babcia adoptowala wieeeele lat temu (w latach 60-70) dwoje dzieci, chlopca i dziewczynke. Jej siostra chlopca. Dziś to już dorośli ludzie.