• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Staraczki 2018-2020! :)

Ile masz dzieci?

  • 0

    Głosów: 253 49,5%
  • 1

    Głosów: 158 30,9%
  • 2

    Głosów: 72 14,1%
  • 3

    Głosów: 20 3,9%
  • 3+

    Głosów: 8 1,6%

  • Wszystkich głosujących
    511
Hej i jak sytuacja? Powtarzałaś bete?

Dzisiaj bylam powtórzyć i sprawdzić progesteron. Wiec mam nadzieje ze wyniki będą dzisiaj.
Ogólnie od wczoraj do piątku jestem L4 bo wczoraj turbo zawroty mialam i od 6 rano do południa ciągle wymiotowalam, także ciąża i leki (progesteron) dają o sobie znać. Dzisiaj na szczęście bez wymiotów ale zawroty jeszcze są, ale zauważyłam ze świeże powietrze dobrze na mnie wplywa więc wietrze pomieszczenia i staram się jak najwięcej z tego korzystać zwłaszcza kiedy tak ciepło się robi :)
 
reklama
Dzisiaj bylam powtórzyć i sprawdzić progesteron. Wiec mam nadzieje ze wyniki będą dzisiaj.
Ogólnie od wczoraj do piątku jestem L4 bo wczoraj turbo zawroty mialam i od 6 rano do południa ciągle wymiotowalam, także ciąża i leki (progesteron) dają o sobie znać. Dzisiaj na szczęście bez wymiotów ale zawroty jeszcze są, ale zauważyłam ze świeże powietrze dobrze na mnie wplywa więc wietrze pomieszczenia i staram się jak najwięcej z tego korzystać zwłaszcza kiedy tak ciepło się robi :)
super! Daj znać jak beta :) Oby wysoka :) ale skoro wymioty to pewnie wysoka :D
 
No to wielkie GRATULACJE :)
Powiedz jak się udało? Coś nowego wprowadziłaś, że zaskoczyło?

Dziękuję kochana :)
W sumie to tak.
Fizycznie : Do owulacji pierwszy raz wiesiołka (bralam 4 kapsułki na raz wieczorem), po owulacji codziennie 3 plastry ananasa wraz ze środkiem, suszone morele i odrobina czerwonego wina. To też byl miesiąc pierwszy z powrotem z niepokalankiem.
Wróciłam do testów owulacyjnych i serduszkowalismy w dniu pierwszego pozytywnego testu, w dniu drugiego pozytywnego i dzień po trzecim pozytywnym teście owu, więc chyba dobrze obstawiliśmy.
Do tego dołączyłam witaminy b12, b6, e i c.

A mentalnie : to mialam wyjatkowo duzo pozytywnego nastawienia na ten cykl. Za wszystkie zle mysli sie besztalam w myślach i obracalam w pozytywną myśl (wcześniej częściej sobie myslalam ze pewnie znowu się nie uda, znowu będzie tak jak zawsze itd.). Teraz mowilam sobie wprost " w marcu zobaczę dwie kreski" i wizualizowałam sobie bieg jajeczko, zagnieżdżenie xD takie pelne nastawienie na sukces, aż sama się sobie dziwilam :p wręcz wiedziałam intuicyjnie ze to będzie w tym lub następnym cyklu.
Ponoc mówią ze miesiąc urodzenia jest najbardziej płodnym miesiące u kobiety i jakoś tak w to uwierzyłam ze marzec musi być moj w takim razie, no i sobie wykraklam.

Dziewczyny Wam też w koncu się uda na pewno. U nas zaskoczyło w 12 cyklu, także na każdą przychodzi odpowiedni moment 😘❤️✊
 
Dziękuję kochana :)
W sumie to tak.
Fizycznie : Do owulacji pierwszy raz wiesiołka (bralam 4 kapsułki na raz wieczorem), po owulacji codziennie 3 plastry ananasa wraz ze środkiem, suszone morele i odrobina czerwonego wina. To też byl miesiąc pierwszy z powrotem z niepokalankiem.
Wróciłam do testów owulacyjnych i serduszkowalismy w dniu pierwszego pozytywnego testu, w dniu drugiego pozytywnego i dzień po trzecim pozytywnym teście owu, więc chyba dobrze obstawiliśmy.
Do tego dołączyłam witaminy b12, b6, e i c.

A mentalnie : to mialam wyjatkowo duzo pozytywnego nastawienia na ten cykl. Za wszystkie zle mysli sie besztalam w myślach i obracalam w pozytywną myśl (wcześniej częściej sobie myslalam ze pewnie znowu się nie uda, znowu będzie tak jak zawsze itd.). Teraz mowilam sobie wprost " w marcu zobaczę dwie kreski" i wizualizowałam sobie bieg jajeczko, zagnieżdżenie xD takie pelne nastawienie na sukces, aż sama się sobie dziwilam :p wręcz wiedziałam intuicyjnie ze to będzie w tym lub następnym cyklu.
Ponoc mówią ze miesiąc urodzenia jest najbardziej płodnym miesiące u kobiety i jakoś tak w to uwierzyłam ze marzec musi być moj w takim razie, no i sobie wykraklam.

Dziewczyny Wam też w koncu się uda na pewno. U nas zaskoczyło w 12 cyklu, także na każdą przychodzi odpowiedni moment 😘✊
Super :) Zawsze mnie to napawa radością jak dziewczynom się udaje :) Spokojnych 9 miesięcy :)
 
Dziękuję kochana :)
W sumie to tak.
Fizycznie : Do owulacji pierwszy raz wiesiołka (bralam 4 kapsułki na raz wieczorem), po owulacji codziennie 3 plastry ananasa wraz ze środkiem, suszone morele i odrobina czerwonego wina. To też byl miesiąc pierwszy z powrotem z niepokalankiem.
Wróciłam do testów owulacyjnych i serduszkowalismy w dniu pierwszego pozytywnego testu, w dniu drugiego pozytywnego i dzień po trzecim pozytywnym teście owu, więc chyba dobrze obstawiliśmy.
Do tego dołączyłam witaminy b12, b6, e i c.

A mentalnie : to mialam wyjatkowo duzo pozytywnego nastawienia na ten cykl. Za wszystkie zle mysli sie besztalam w myślach i obracalam w pozytywną myśl (wcześniej częściej sobie myslalam ze pewnie znowu się nie uda, znowu będzie tak jak zawsze itd.). Teraz mowilam sobie wprost " w marcu zobaczę dwie kreski" i wizualizowałam sobie bieg jajeczko, zagnieżdżenie xD takie pelne nastawienie na sukces, aż sama się sobie dziwilam :p wręcz wiedziałam intuicyjnie ze to będzie w tym lub następnym cyklu.
Ponoc mówią ze miesiąc urodzenia jest najbardziej płodnym miesiące u kobiety i jakoś tak w to uwierzyłam ze marzec musi być moj w takim razie, no i sobie wykraklam.

Dziewczyny Wam też w koncu się uda na pewno. U nas zaskoczyło w 12 cyklu, także na każdą przychodzi odpowiedni moment 😘✊
Chyba muszę spróbować z tym ananasem :) wiesiołka tez biore, ale castagnusa musiałabym kupic, bo skończył mi się. Ja tak po tym hsg troszke pozytywniej nastawiona jestem, ale zobaczymy... chciałabym, zeby ten rok okazał się szczęśliwy :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry