A propo kopca kreta..tak mi się przypomniało....jak się poznawałam z moim przyszłym mężem czyli jakieś 7 lat temu to chciał sam upiec kopiec kreta - oczywiście takiego z proszku, w pudełku. Nigdy nie zapomnę jego miny jak mu powiedziałam że tam w pudełku to bananów nie maU nas pada od rana ;( korzystaj z pogody.
A jak coś upieczesz to oczywiście fotka mile widziana
Ja bylam rano w biedronce. I pomyślałam,że może w weekend upiekę kopiec kreta, więc kupilam banany i śmietany kremowkizobaczymy czy mnie poniesie [emoji513][emoji513][emoji513]