Ruda08
Fanka BB :)
Bo gdyby „mądrzy” w tv powiedzieli, że umarło np 100 osób pl z powodu grypy to byś się nie przejęła. Bo przecież wiadomo jak walczyć..Tylko z tą różnicą że ZWYKŁĄ GRYPĘ znamy i umiemy leczyć a o tym gównie nie wiemy nic
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Bo gdyby „mądrzy” w tv powiedzieli, że umarło np 100 osób pl z powodu grypy to byś się nie przejęła. Bo przecież wiadomo jak walczyć..Tylko z tą różnicą że ZWYKŁĄ GRYPĘ znamy i umiemy leczyć a o tym gównie nie wiemy nic
To rzeczywiście nie warto. Dr Pyra udrażnia pod warunkiem zrostu od strony macicy.Podczas oststniej laparoskopi powedizeli mi się że są tak zamknięte i skręcone że nawet cień światła nie mógł się przedostać i nie było możliwości żadnej żeby je udrożnić![]()
Ja kuźwa teżPisalam wam przeciez wczoraj ze slyszalam rozmowe anestazjologa kotry bardzo wyraznie powiedzial ze bedzie teraz bardzo duzo umieralnosc ale nie tylko z zsamej korony jak z przeroznych schorzen, ktore korona bedzie potegowal niestety. Dla mnie fakt jest tylko jeden, jestem przerazona tym co sie dzieje... KORONA - SPIERd.......LAJ !!!!! Bo ja musze w ciaze zachodzic![]()
Wszytsko prawda, z wszytskim sie zgadzam. Co nie zmienia faktu, ze to tych standardowych zgonow trzeba dodac kilka/kilkanascie lub kilkadziesiat tysiecy nowych, spoqodowanych tym wlasnie wirusem i ignorowanie tego jest niepowazne.Przykro mi ale dalej tak uważam, zobacz sobie na statystyki. Czy i ile mieli chorób, wiek bo to w dużej mierze ma wpływ na to czy i co się łapie i jak się to przechodzi. Zobacz sobie ile umarło w sezonie na zwykła grypę czy zapalenie płuc. (Nie wspominając już o zawałach, nowotworach, HIV itp)
W pl jest ok 250 tys zachorowań rocznie, a śmiertelność tez jest o wiele wyższa nooo ale chcesz w to wierzyć proszę. Tyle, że więcej ludzi umrze z chorób pobieżnych np depresje przez to wszystko spowodowane ..
Przejęłabym się z pewnością, ponieważ kilka lat temu od powikłań pogrypowych zmarł u nas w pracy młody facet. Osierocił dwójkę małych dzieci. Od tego zdarzenia nie lekceważę ZWYKŁEJ GRYPY.Bo gdyby „mądrzy” w tv powiedzieli, że umarło np 100 osób pl z powodu grypy to byś się nie przejęła. Bo przecież wiadomo jak walczyć..
Może i media sieja trochę bardziej niz by mogli ale dzięki temu polska też jest w sytuacji lepszej od innych bo szybko zareagowała.Tez widze co się dzieje tu fr i cieszę się ze wprowadzili mandaty za bezpodstawne wychodne.Przykro mi ale dalej tak uważam, zobacz sobie na statystyki. Czy i ile mieli chorób, wiek bo to w dużej mierze ma wpływ na to czy i co się łapie i jak się to przechodzi. Zobacz sobie ile umarło w sezonie na zwykła grypę czy zapalenie płuc. (Nie wspominając już o zawałach, nowotworach, HIV itp)
W pl jest ok 250 tys zachorowań rocznie, a śmiertelność tez jest o wiele wyższa nooo ale chcesz w to wierzyć proszę. Tyle, że więcej ludzi umrze z chorób pobieżnych np depresje przez to wszystko spowodowane ..
Boziu ty wiesz co jak ja sie tego boje juz teraz jestem w sytuacji ze szpital anulowal wizyty A list od nich że skierowaniami nie dotarł bo poczta szwankuje i ani w tym.wina ich ani moja.Pierwszy raz obawiam się tego co nas czekaWszytsko prawda, z wszytskim sie zgadzam. Co nie zmienia faktu, ze to tych standardowych zgonow trzeba dodac kilka/kilkanascie lub kilkadziesiat tysiecy nowych, spoqodowanych tym wlasnie wirusem i ignorowanie tego jest niepowazne.
Jestes w ciazy, tak jak ja. Tyle, ze u nas w ten weekend system opieki zdrowot ej stanie sie niewydolny, a ja 1.06 mam termin. Wyobraz sobie, ze jesli Twoje krwawienie sie powtorzy, nie bedziesz mogla skorzystac z usg, ze szpital czy przychodnia zamkna przed Toba drzwi. Ze rodzic bedziesz bez meza, otoczona ludzmi chorymi, bo beda na kazdym oddziale z braku miejsc. To bardzo praqdopodobny scenariusz, to juz sie dzieje. Wtedy wrocimy do rozmowy...
Co za huj za przeproszeniemJa dziś w labo miałam stan przedzawałowy. Byłam oddać krew (głupia liczę, że mi dawkę progesteronu zmniejszy jutro na wizycie), wejście do przychodni powiatowej jakby wojna była, wszyscy w kaftanach, spowiedź gdzie po co itp, mierzenie temp, odkażanie rąk, i sobie idę na krew szczęśliwa, że na całym piętrze do pobrania jeden facet i ja (mój mózg mnie uratował i usiadłam najdalej od niego ja się dało czyli jakieś 6-7m) i tam jest jedno pomieszczenie w którym babka pisze dane, a w pomieszczeniu obok pobiera się krew ale drzwi są otwarte. No i wchodzę podaje dane, mówię co chce za badanie, a ten facet zza ściany krzyczy gdzie najbliżej można test na korona zrobić. A my wielkie oczy i "cooooo?" I że w Bydgoszczy miał być otwarty i co on w ogóle nam tu gada, a ten uchachany poszedł. No ludzie mózgi pogubili. Babka wszystko zalała (dosłownie, krzesło było całe mokre) środkiem dezynfekującym i wszystko pryskały więc mam nadzieję, że żadnego gówna nie złapałam, i jeszcze babka w rejestracji patrzy a ten miał wydłużone skierowanie na badania więc możliwe że był na kwarantannie
Jakbym mogła to bym dziada zabiła! Słabo mi jak o tym myślę normalnie... Zaraz zalałam rece płynem dezynfekującym i uciekałam jak oparzona.