reklama

Testy...

reklama
Oj robi,robi [emoji85][emoji85][emoji85] z dnia na dzien trace nadzieje[emoji17] ale mam 44 dc i zastanawiam sie przez to dlaczego @ brak [emoji85] W niemczech nie mialam problemow z ginekologiem,za to w Holandii mam wielkie [emoji85] o wszystko trzeba sie prosic [emoji17]
Ja mieszkam w DE od ponad 2 lat i o wszystko się muszę prosić. Jak poszłam do lekarza rodzinnego o skierowanie na betę hcg to pow mi że to nie jego specjalizacja i mam iść do gin. Pytam go czy mogę zapłacić za to badanie jak nie chce dać mi skierowania a on do mnie ze on łapówek nie weźmie [emoji1787] szlak mnie trafił.

Teraz jestem pod opieką kliniki w DE więc bez problemu badania sama robi i nie ma większego problemu ale ogólnie to szok. Choruje od 9 lat na tarczyce niedoczynność hashimoto i lekarz rodzinny co kwartał tylko sprawdza tsh bo powoedzial że ft3 ft4 anty tpo i anty tg nie trzeba sprawdzać co kwartał. I tylko raz mi sprawdził gdzie w Pl na NFZ miałam co kwartał cały pakiet sprawdzany. Ale przecież nie będę się kłócić z lekarzem bo on jest mądrzejszy ode mnie.
 
Tak samo jak słyszę że test musi wyjść pozytywny np 3 dni po terminie miesiączki albo w terminie miesiączki test już jest wiarygodny. To jest nie prawda bo mi test przy 3 ciąży wogule nie wyszedł a byłam w ciąży i dowiedziałam się o niej w 10tc bo co miesiąc krwawiłam w terminie @i gdyby nie kontrolna cytologia u gin to bym nie wiedziała że jestem w ciąży a testy robiłam bo moja siostra też w pierwszej ciąży krwawiła w terminie @ aż do 16tc i też dopiero wtedy się dowiedziała o ciąży.

W zeszłym roku miałam ciąże bezzarodkowa robiłam różne 4 testy każdy negatywny a poszłam do gin i okazało się że 9tc pęcherzyk ciążowy 25mm. U każdej to jest sprawa indywidualna i to że jednej test pokaże 6 dni przed terminem miesiączki nie oznacza że drugiej tak samo wyjdzie
Otoz to,zgadzam sie z ta wypowiedzia jak najbardziej. Sprawa jest naprawde indywidualna i nie mozna porownywac. Rowniez znam przypadki gdzie test kilka dni przed @ byl bardzo wyrazny, a znam przypadki gdzie w pierwszych tygodniach byly calkiem negatywne tylko brak @.
 
Otoz to,zgadzam sie z ta wypowiedzia jak najbardziej. Sprawa jest naprawde indywidualna i nie mozna porownywac. Rowniez znam przypadki gdzie test kilka dni przed @ byl bardzo wyrazny, a znam przypadki gdzie w pierwszych tygodniach byly calkiem negatywne tylko brak @.
Ja byłam 5 razy w ciąży i tylko 2 ciąże pokazał mi test ciążowy plus 2 fałszywie dodatnie przez wysoki wynik tsh ponad 10.
 
Ja mieszkam w DE od ponad 2 lat i o wszystko się muszę prosić. Jak poszłam do lekarza rodzinnego o skierowanie na betę hcg to pow mi że to nie jego specjalizacja i mam iść do gin. Pytam go czy mogę zapłacić za to badanie jak nie chce dać mi skierowania a on do mnie ze on łapówek nie weźmie [emoji1787] szlak mnie trafił.

Teraz jestem pod opieką kliniki w DE więc bez problemu badania sama robi i nie ma większego problemu ale ogólnie to szok. Choruje od 9 lat na tarczyce niedoczynność hashimoto i lekarz rodzinny co kwartał tylko sprawdza tsh bo powoedzial że ft3 ft4 anty tpo i anty tg nie trzeba sprawdzać co kwartał. I tylko raz mi sprawdził gdzie w Pl na NFZ miałam co kwartał cały pakiet sprawdzany. Ale przecież nie będę się kłócić z lekarzem bo on jest mądrzejszy ode mnie.
Ja opieke w DE wspominam dobrze, ale to bylo jakies 5-6 lat temu.
W Holandii jest podobnie jak opisujesz 🙈 o wszystko trzeba sie prosic a na wszystkie dolegliwosci przepisuja paracetamol🙈
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry