Przechodziłam to samo chociaż mieszkam w kamienicy i moja ściana z sąsiadem to około 60 cm cegły to i tak było słychać. Towarzystwo piło i cpalo..
Nad moimi drzwiami była skrzynka z korkami do 3 mieszkan między innymi do ich mieszkania.. No i ja porostu wchodziłam na stołek i im wykręcałam je i nagle cisza i tak ich trzymałam kilka minut. Idioci nawet nie wyszli na korytarz sprawdzić co i jak[emoji23][emoji23][emoji23]dość często im tak robiłam. Kiedyś mój brat się wkurzył i poszedł do nich i nacisnal klamkę i normalnie drzwi były otwarte muza na Full a na około pokoju łóżka jakieś materace i leży laska chyba nacpana tylkiem do wejścia. Brat wszedł wyłączył muzę i wyszedł. Ile razy my to zgłaszalimy do administracji wkońcu ich wyrzucili a oni te meble, materace zostawili na korytarzu i biedny pan dozorca to ogarniał później przez miesiąc.