• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipcowe Mamy 2020r

reklama
Dziewczyny, ja jeszcze probuje cwiczyc. I slowo ”probuje” to chyba dobre okreslenie - w 39 tygodniu wyglada to jak kabaret...i to bardzo niesmaczny. Do tego z kazdym sklonem mam wrazenie, jakbym zgniatala corce glowe;). Lekarz zalecil chodzenie po schodach, ale od tego tylko lydka mi rosnie...juz sie nie moge doczekac
Ja też nadal ćwiczę :) też mi trochę ciężko przy skłonach, ale jakoś daje radę. Najwięcej to robię przysiadów. Raczej nie zgniatasz córce głowy, nie martw się :D
 
reklama
Ja też nadal ćwiczę :) też mi trochę ciężko przy skłonach, ale jakoś daje radę. Najwięcej to robię przysiadów. Raczej nie zgniatasz córce głowy, nie martw się :D
No ja mimo Twoich kopniaków w tylek Martitta niestety poległam. Dla mnie proza życia jest mega ćwiczeniem zakupki, sprzątanko , wyjazdy, spacerki z pieskiem i gdybym miala ćwiczyć to bym padła na twarz. Staram się nie robić drzemek za dnia bo kiepsko sypiam w nocy. Miednica mi strzela ostatnio w nocy matko boska....
Jestem aktywna ale w inny sposób można powiedzieć a skłony faktycznie czasem też mam obawę ze miażdżę małą, ale nie potrafię odmówić sobie podniesienia z ziemii paprocha, papierów, śmieci eh.... No taka juz jestem 😃 Maz mnie tylko goni za to ze mam zostawić on zrobi, ale on zrobi zaraz, a ja musze juz 🤭
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry