Lipaaa
Fanka BB :)
Zanim wakacje to u nas najpierw podróż do ojczyzny ponad 1000kmDziewczyny wybieracie się z malutkimi na, wakacje? Samolotem czy samochodem?
Samochodem oczywiście
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Zanim wakacje to u nas najpierw podróż do ojczyzny ponad 1000kmDziewczyny wybieracie się z malutkimi na, wakacje? Samolotem czy samochodem?
To tak jak my. Ale z Berlina mamy 500km do wawy. Do ojczyzny.Zanim wakacje to u nas najpierw podróż do ojczyzny ponad 1000km
Samochodem oczywiście
My z małą chcąc nie chcąc jeździmy często 100 km do szpitala dzieciecego na kontrolę gdzie leżałyśmy i generalnie to miasto obok moich rodziców, moje rodzinne miasto więc też odwiedzamy moją rodzinę. Autem to jest 1,5h drogi. Mała zawsze śpi w aucie, ale trzeba jechać, bo jak się stanie na stacji albo stoi w korkach to się budzi i marudziDziewczyny wybieracie się z malutkimi na, wakacje? Samolotem czy samochodem?
A nie, to moja kładziona na brzuszku codziennie, ale kładłam ze dwa razy, teraz staram się więcej. Moja z plecków na boki przekręca się już, nogi podnosi do góry i myk na bokTydzień temu byłyśmy pierwszy raz u fizjo i codziennie ćwiczyłyśmy w domu, czasem tylko raz dziennie a czasem 2-3 i naprawdę widzę super poprawę. Dzisiaj jak rano ćwiczyłyśmy to już super główkę podnosiła do góry i obróciła w stronę, w którą mało obraca ( kręcz szyi). Tak się ucieszyłamNo i ćwiczymy też przewracanie na boki, w sensie ja ją chwytam po kolana i przekręcam na jedną i drugą stronę, mała lubi to ćwiczenie bo nigdy nie marudzi
i dzisiaj położyłam ją na łóżku na plecach, poszlam się przebrać i umyć buzie, przychodzę a ona leży na boku
Szok haha, nie wiem jak to zrobiła, ale na moich oczach jeszcze tak nie zrobiła
Także takie maluchy tak szybko się uczą, wystarczy trochę ćwiczyć i naprawdę rewelacja
To ja moją od urodzenia też bardzo rzadko kładłam na brzuch, może raz na tydzień, a to dlatego, że ona nie cierpiała leżeć na brzuchu, zawsze od razu zaczynała płakać wiec chyba to mnie zniechęciło i też zapominałam by ją częściej kłaść.
My z małą chcąc nie chcąc jeździmy często 100 km do szpitala dzieciecego na kontrolę gdzie leżałyśmy i generalnie to miasto obok moich rodziców, moje rodzinne miasto więc też odwiedzamy moją rodzinę. Autem to jest 1,5h drogi. Mała zawsze śpi w aucie, ale trzeba jechać, bo jak się stanie na stacji albo stoi w korkach to się budzi i marudziA w sierpniu albo wrześniu chcemy jechać do Szczawnicy na 3-4 dni, autem ok. 3-4 h drogi.
U nas podobnie po zdjęciu pampersa nogi do góry i pokazuje mi swój tyłeczek czasem jeszcze fontannę pusciTośka uwielbia wolność i jak tylko ściągnę jej pieluszkę to nogi wędrują do góry. Śmieję się z niej bo robi brzuszki. Napina się do siadania. Juz by chciała pionowo być. Na brzuszku leży generalnie mało. Przekręca się tylko na bok. Na brzuszek się jeszcze nie przekręci. My jedziemy ok 350 km nad morze autem. Zobaczymy jak będzie. Maniek ma chorobę lokomocyjną i o to się martwię. A Tośka jeszcze nie wiadomo jak zniesie tak długą podróż.
U nas podobnie, w samochodzie śpi jak się jedzie, ale jak tylko staniemy zaraz płacz. To samo w wuzku trzeba cały czas być w ruchu, bujać, jeździć bo inaczej marudzenieMy z małą chcąc nie chcąc jeździmy często 100 km do szpitala dzieciecego na kontrolę gdzie leżałyśmy i generalnie to miasto obok moich rodziców, moje rodzinne miasto więc też odwiedzamy moją rodzinę. Autem to jest 1,5h drogi. Mała zawsze śpi w aucie, ale trzeba jechać, bo jak się stanie na stacji albo stoi w korkach to się budzi i marudziA w sierpniu albo wrześniu chcemy jechać do Szczawnicy na 3-4 dni, autem ok. 3-4 h drogi.
My konkretnych planów nie mamy, może we wrześniu na weekend. Chcemy żeby mała była troszeczkę większaDziewczyny wybieracie się z malutkimi na, wakacje? Samolotem czy samochodem?