Mimi94
Fanka BB :)
Już schodzi. Jest czerwony plac z lekkim wybrzuszeniem na wielkość 5x3cmTeż tak miałam przy każdej stymulacji, dość szybko znikało. Lekarze mówili, że nie mam się przejmować [emoji848]
Ale co się strachu na jadłam to moje...
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Już schodzi. Jest czerwony plac z lekkim wybrzuszeniem na wielkość 5x3cmTeż tak miałam przy każdej stymulacji, dość szybko znikało. Lekarze mówili, że nie mam się przejmować [emoji848]
biochemiczna jak biochemiczna. Ale np. jest wada A ciąża rozwija się dalej....? dzięki in vitro i tak wydaje mi się że to ryzyko jest mniejsze bo podają zazwyczaj zarodki najlepsze ale takie mogą mieć wady gen. A pgs je wyklucza. no tyle że kosztuje.A nie chcesz ich badać? Wybacz, ale chyba lepiej wiedziec, ze np 1 jest zdrowy genetycznie i jego transferujesz niz miec 5 i sie przy kazdym transferze stresować, bac a co gorsze przezywac np biochemiczna ciaze przez to ze zarodek byl chory.
Ja badalam wszystkie zarodki, odpadlo sporo ale jakbym zaczynala od nowa to zrobilabym dokladnie tak samo. Przezylam nieudane transfery i powiem szczerze cholernie mnie to bolalo. Jedynym "plusem" jaki za kazdym razem mam w głowie jest: spokojnie, wiesz ze zarodki sa ok.
Teraz jak robilam kolejne badania to wiedzialam, ze problem jest u mnie a nie musze juz zarodkami sie martwic bo choc one mam gotowe. Teraz tylko mamusia musi sie bardziej postarac![]()
Nie ma reguły z tymi badaniami. Miałam tylko dwie blastki ze stymulacji w wieku 39 lat. Pyk i ciąża za pierwszym razem. Szczęście ? Raczej myślę że nie mieliśmy z mężem problemów z płodnością, a tylko zatkane jajowody. Dlatego tak szybko się udało.No właśnie, podczas rozmowy z embriolog powiedziałam, że lekarze powinni zwracać uwagę na wiek pacjentki, podejmować rozmowę dotyczącą badania pgs, uświadamiać i zostawiać wybór... twierdziła, że nie mamy wskazać, brak chorób genetycznych itp. Powiedziałam jej, że.. m. in w USA jest to wręcz obowiązkowe z z racji wieku (wiem bo mieszka tam moja rodzina, a przede wszystkim brat od którego dowiedziałam się) dodała na zakończenie tylko tyle, że tak jest w Polsce...![]()
Ja miałam ale u nas słabe nasienie i nic się nie zapłodniłoA czy któraś z was miała takie zapłodnienie standardowe czyli ze jajeczka wrzucone z plemnikami do jednej „miski” i heja bawcie się? Czy to jest w porządku metoda przy dobrym nasieniu (bie rewelacyjnym ale w normie). Czy upierać się na to ze wybiorą plemniczka i go podają? Czy oni już po punkcji od razu zapładniają te jajeczka?