Nelja
Fanka BB :)
@annauelle bardzo mi przykro i ogromnie Ci współczuję, wiem z autopsji jak wielki jest to ból 
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Bardzo mi przykro. Przeżyłam to samo całkiem niedawno, bo 12.04. Maluszek miał skończone 12 tyg. Przytulam Cię mocno.Hej Kochane bardzo przepraszam ze sie nie odzywałam tak długo,ale sytuacja jaka mnie spotkala nie pozwoliła mi ani pisac,anirobic cokolwiek...niestety Kochane straciłam ciaze blizniacza co sie okazało po poronieniu...kolejny raz juz nie dałam rady psychicznie i obecnie jestem na lekach..juz troche lepiej sie czuje,ale nadal chodze i placze...strasznie to przezyłam...owszem dziekuje Bogu ze mam juz jedna parke blizniat,ale te malenstwa mialy prawo i mogły zyc...czuje ze moglo skonczyc sie inaczej...wielki ból,wielka strata...powiem Wam ze nawet chwilami nie wiem co czuje...czy złość,czy ból....
Zaden lekarz z moich okolic nie chcial mi pomóc...sytuacja ta sama co ostatnio tabletka i oczyszczanie...tak mocno krwawiłam jak nigdy dotąd...ciesze sie ze mam znajomą pielęgniarke bo gdyby nie jej interwencja byłoby juz po mnie...
Bardzo mi przykroHej Kochane bardzo przepraszam ze sie nie odzywałam tak długo,ale sytuacja jaka mnie spotkala nie pozwoliła mi ani pisac,anirobic cokolwiek...niestety Kochane straciłam ciaze blizniacza co sie okazało po poronieniu...kolejny raz juz nie dałam rady psychicznie i obecnie jestem na lekach..juz troche lepiej sie czuje,ale nadal chodze i placze...strasznie to przezyłam...owszem dziekuje Bogu ze mam juz jedna parke blizniat,ale te malenstwa mialy prawo i mogły zyc...czuje ze moglo skonczyc sie inaczej...wielki ból,wielka strata...powiem Wam ze nawet chwilami nie wiem co czuje...czy złość,czy ból....
Zaden lekarz z moich okolic nie chcial mi pomóc...sytuacja ta sama co ostatnio tabletka i oczyszczanie...tak mocno krwawiłam jak nigdy dotąd...ciesze sie ze mam znajomą pielęgniarke bo gdyby nie jej interwencja byłoby juz po mnie...
Dzięki ,ze się odezwałaś.Po cichu kazda z nas myslala o Tobie i przeczuwala xe cos jest nie tak.Jestem z TobaHej Kochane bardzo przepraszam ze sie nie odzywałam tak długo,ale sytuacja jaka mnie spotkala nie pozwoliła mi ani pisac,anirobic cokolwiek...niestety Kochane straciłam ciaze blizniacza co sie okazało po poronieniu...kolejny raz juz nie dałam rady psychicznie i obecnie jestem na lekach..juz troche lepiej sie czuje,ale nadal chodze i placze...strasznie to przezyłam...owszem dziekuje Bogu ze mam juz jedna parke blizniat,ale te malenstwa mialy prawo i mogły zyc...czuje ze moglo skonczyc sie inaczej...wielki ból,wielka strata...powiem Wam ze nawet chwilami nie wiem co czuje...czy złość,czy ból....
Zaden lekarz z moich okolic nie chcial mi pomóc...sytuacja ta sama co ostatnio tabletka i oczyszczanie...tak mocno krwawiłam jak nigdy dotąd...ciesze sie ze mam znajomą pielęgniarke bo gdyby nie jej interwencja byłoby juz po mnie...
CześćCzy są wśród Was starające się o dzidzię?
Ja powoli się przymierzam. Póki co jestem po dwóch cyklach po obumarciu. Muszę wyprostować TSH bo mi oszalało po zakończeniu tej ciąży.