Nie wiem jak to przełożyło się na morfologie bo nie badaliśmy ponownie, a po zapłodnieniu, na protokole były tylko podstawowe inf. dotyczące nasienia, czyli ruch i ilość. Ruch się zwiększył o 10 % ale to akurat nas nie interesowało bo z tym nigdy nie było problemu. Jeśli chodzi o morfologie to faktycznie jest tak, że czasami witaminy pomagają , a czasami nie...nie wiem od czego to zależy... Mój miał 1 % i embriolodzy mówili, że uda im się na pewno coś wybrać, bo jest ogromna ilość plemników... Także czasami wystarczy ten 1%..A czyli jednak witaminy coś tam dały. Bardzo boje się wyników kariotypów i czy wszystko wyjdzie nam dobrze.
Spróbujemy jeszcze koenzym Q10 i l-karnityne.