• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Kto po in vitro?

Cześć dziewczynki, dzisiaj 1.dpt ,odpoczywam z moją kropeczką 4 CC, to już ostatnia taka dobra, została mi jeszcze jedna blastka,ale z grupy 3 ,mocno wierzę że tym razem się poszczęści i mój 4 letni synuś będzie miał rodzeństwo ❤
Trzymam kciuki! Ja tez walcze o rodzenstwo dla swojego 2 latka, we wt mam miec transfer. Za pierwszym razem 3 lata temu gladko poszlo, 1szy transfer sie udal, ciaza prawie bez problemu (jedynie plamienie na poczatku). Teraz sie boje, czuje ze wykorzystalam swoje szczescie. A Ty jakie masz uczycia, podchodzisz na luzie czy tez sie boisz jak ja?
 
reklama
Trzymam kciuki! Ja tez walcze o rodzenstwo dla swojego 2 latka, we wt mam miec transfer. Za pierwszym razem 3 lata temu gladko poszlo, 1szy transfer sie udal, ciaza prawie bez problemu (jedynie plamienie na poczatku). Teraz sie boje, czuje ze wykorzystalam swoje szczescie. A Ty jakie masz uczycia, podchodzisz na luzie czy tez sie boisz jak ja?
Chyba boje się tak samo jak 5 lat temu...tylko jak przychodzi kryzys,przytulę się do mojego synusia i jakby lepiej, spełniło się moje największe szczęście- mam synka,i tak też do tego podchodzę,zrobie ze swojej strony wszystko co mogę, jeśli sie nie uda będę musiała się z tym pogodzić i całą swoją matczyną miłość przelać tylko na niego...na kolejną procedurę się nie zdecyduje , stal sie cud- urodziłam zdrowego synka,ale procedura i stymulacja źle wpłynęła na mój organizm,problemy z sercem,później hiperprolaktynia ( efekt przestymulowania) podejrzenie guza przysadki ( juz dwa razy go szukali tak badania wychodziły dziwnie) ,torbiele w piersiach tez przez prolaktyne, usuwałam polipa choć okres mialam książkowy,nie mam mocnego organizmu chyba,dlatego to moja ostatnia.nadzieja,mam dla kogo żyć, nie mogę ryzykować ze zrowiem; Mocno naprawdę.mocno wierzę że tym razem wszystko będzie dobrze i tego się trzymam,oprócz leków jem dużo magnezu,pije melisę, wit C ,wit D ,odżywiam endometrium, i myślę pozytywnie,nie pozostaje mi nic innego
 
Trzymam kciuki! Ja tez walcze o rodzenstwo dla swojego 2 latka, we wt mam miec transfer. Za pierwszym razem 3 lata temu gladko poszlo, 1szy transfer sie udal, ciaza prawie bez problemu (jedynie plamienie na poczatku). Teraz sie boje, czuje ze wykorzystalam swoje szczescie. A Ty jakie masz uczycia, podchodzisz na luzie czy tez sie boisz jak ja?
Życzę Ci dużo pozytywnej energii w tym czasie,niech oczekiwanie na bhcg będzie czasem większego relaksu,odpoczynku, musi wierzyć że.skoro raz się udało to musi się udać i teraz
 
Cześć! Witam Was wszystkie bardzo serdecznie. To mój pierwszy post tutaj choć wątek ślędzę od dłuższego czasu. Muszę się wygadać.

Dziś jest mój 11 dzień po transferze 3 dniowego zarodka. Od wczoraj odczuwam bóle miesiączkowe (wczoraj jajniki mnie kłuły, dziś już mniej, tylko samo podbrzusze jak na okres). Wcześniej nie miałam żadnych objawów (zero bólu czy ciągnięcia w dole brzucha). Na upartego to z objawów kilka dni temu miałam przez 1-2 dni objawy grypopodobne (ogólne rozbicie, osłabienie, ból gardła ale możliwe że to przez Encorton i Accofil), ze dwa razy zdarzyły mi się też nocne poty. A tak poza tym to czasami nawet zapominałam o tym że jestem po transferze.

Powoli zaczynam godzić się z porażką. Ale wiadomo nadzieja umiera ostatnia. Miałyście może pozytywna betę przy bólach jak na okres w 11-12 dniu po transferze? Niepokoją mnie te bóle w terminie nadchodzącej miesiączki. :(
 
reklama
Cześć! Witam Was wszystkie bardzo serdecznie. To mój pierwszy post tutaj choć wątek ślędzę od dłuższego czasu. Muszę się wygadać.

Dziś jest mój 11 dzień po transferze 3 dniowego zarodka. Od wczoraj odczuwam bóle miesiączkowe (wczoraj jajniki mnie kłuły, dziś już mniej, tylko samo podbrzusze jak na okres). Wcześniej nie miałam żadnych objawów (zero bólu czy ciągnięcia w dole brzucha). Na upartego to z objawów kilka dni temu miałam przez 1-2 dni objawy grypopodobne (ogólne rozbicie, osłabienie, ból gardła ale możliwe że to przez Encorton i Accofil), ze dwa razy zdarzyły mi się też nocne poty. A tak poza tym to czasami nawet zapominałam o tym że jestem po transferze.

Powoli zaczynam godzić się z porażką. Ale wiadomo nadzieja umiera ostatnia. Miałyście może pozytywna betę przy bólach jak na okres w 11-12 dniu po transferze? Niepokoją mnie te bóle w terminie nadchodzącej miesiączki. :(
Hej, ja mam dziś 8 dzień 5 dniowej blastki i bóle podbrzusza odczuwam codziennie, raz z prawej strony zakuje, raz z lewej, raz posrodku. Weź nospe, mi pomaga. A chociaż test sikany robiłaś? Jeśli nie, to idź jutro na betę i będziesz wszystko wiedzieć 😊 nie zakładaj od razu najgorszego!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry