Marta NpiR
Aktywna w BB
Jak jestem w domu to jest ok a jak mam rozmowę z lekarzem to tragedia. Trzymam kciuki za Was i nie tylkoStres mnie trzyma bo za tydzień mam połówkowe. Ale ogólnie puki co jestem dobrej myśli, a Ty jak tam?
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Jak jestem w domu to jest ok a jak mam rozmowę z lekarzem to tragedia. Trzymam kciuki za Was i nie tylkoStres mnie trzyma bo za tydzień mam połówkowe. Ale ogólnie puki co jestem dobrej myśli, a Ty jak tam?
U mnie NT 4 mm, kość nosowa hypoplastyczna i uogólniony obrzęk plodu. A i jeszcze, że nie widać żołądka i pęcherza moczowego. Dzidziuś miał nie dożyć amniopunkcji. Tydzień później jest żołądek i pęcherz, urosło jak się należy,serducho bije, niestety obrzęk dalej jest,ale serce 4 komory prawidłowe, mózg 2 polkule prawidlowe, więc nadzieja rośnie.Poza obrzękiem chyba reszta ok. Potem rozmowa z genetykiem. Oprócz wysokiego ryzyka zes. Downa uczula na zes. Patau. Kolejnego dnia mam USG i super wiadomośc, że obrzęk się zmniejszył, dzidzia rośnie i serce bije ok. Dziś kolejne USG i zaś masakra. Dzidziuś ma 2 torbiele na szyi. Obrzęk karku dalej 4mm.podejrzenie zesp. Edwordsa. O ironio co lekarz to inny zespół! Oddaj swe dziecię w łono Maryi i odmów nowenne pompejanska. Pani doktor 3 razy mnie pytała po co mi ta amniopunkcja. Przecież można po porodzie bez ryzyka! Trzymaj się kochana, bo nic nie jest przesądzone. Głowa do góryHej, dołączam do grona tych, które dostały złe wiadomości. Dziś dowiedziałam że jest obrzęk płodu i najprawdopodobniej dziecko jest ciężko chore (teoretycznie 9t 3d ale wg lekarza dziecko młodsze, ok 8t 4d). Mam pytanie, czy wam też na usg poza obrzękiem wychodziły nieprawidłowe wielości gs oraz ys? Moje maleństwo ma bardzo małą ilość wód płodowych i bardzo małe jajo płodowe, mam wrażenie że ono dosłownie je "zgniata", wartość YS również nieco ponad normę - 6.3mm (wartości powyżej 6 mogą wskazywać na wady wrodzone).
Może myśli, że do Holandii się wybiorę...Nie słuchaj takich lekarzy! Mnie wręcz namawiają, ona chyba nie wie jak się zyje z takim stresem. Lepiej wiedzieć co i jak a nie tylko podejrzenia tyle miesięcy :/
My myślimy tak samo, stres jest i ogromną nadzieja ze jednak wszystko będzie okej, ale chyba do myśli ze może być coś nie tak już się przyzwyczailiśmy i i tak będziemy kochaćSłuchaj ja tez nasłuchałam się od rodziny ze po co ja jadę na amniopunkcję jak i tak chce urodzić to po co Ci wiedzieć. A mój lekarz prowadzący wręcz mnie nakłaniał mówił ze dla nich będzie lepiej jak będą widzieć jak postępować wyrazie gdy dziecko będzie chore. Boje się strasznie bo jadę już za kilka dni, noce nie przespane bo człowiek cały czas myśli. Kocham to dzieciątko co rośnie i tak jak mój mąż mówi- czy chore czy zdrowe to nasza krew i będziemy zawsze kochać i opiekować się nim.