MagdaLena4
Zaangażowana w BB
U mnie trzy porody odbyły się sn bez znieczulenia. Smutne to jest że o znieczuleniach mówią a tak naprawdę jest problem żeby dostać i mniej się męczyć. Niestety ból przy porodzie jest nieporównywalny do niczego ale tak jak kiedyś pisałam da się przeżyć
tak samo zgodzę się z tym że ten czas podczas porodu zupełnie inaczej leci. Tego się nie odczuwa. Długość porodu jest uzależniona od wielu czynników. Mi przy pierwszym porodzie zaczęły w domu odchodzić troszkę wody ale nic nie bolało i około północy pojechaliśmy z mężem do szpitala a o 2 40 urodziłam - czyli moim zdaniem mega szybka akcja
drugi poród skurcze odczuwałam od drugiej w nocy ale delikatne bardzo do szpitala poszłam przed 12 w południe i skurcze były już mocniejsze a o 14 urodziłam córkę
a ostatni poród do szpitala pojechałam przed 9 rano skurcze czułam od 7 rano wiadomo ból się nasilał stopniowo i o 14 30 urodziłam
przeżyć trzeba wiadomo. Najważniejsze żeby dzidzia się zdrowie i szcz śliwie urodziła. Przy pierwszych dwóch porodach byłam w jakimś szoku nie wiedziałam co robię tak naprawdę a ten ostatni poród był moim zdaniem bardziej dojrzały tu CHYBA też chodzi o wiek ... Bolało ale ja pomimo tego wspominam to jako coś pięknego. Tłumaczyłam sobie że zaraz przytulę dzidziusia
asa i faktycznie prawda jest że koniec ciąży może zmęczyć bardzo i kobieta sama chce już jechać i rodzic. Przy ostatnim dziecku płakałam codziennie rano przez kilka dni tak ciężko mi było. Miałam dosyć tego ciężaru , problem ze spaniem i przekręcaniem się, na go mi spuchły nie mogłam sama skarpetek założyć i ten ucisk bolesny na pęcherz. Także dziewczyny powiem tak ... Zobaczycie że za niedługo będziemy sobie pisać że już po wszystkim
zleci już teraz mega szybko. U mnie czwarta ciąża teraz i teraz z górki będzie...