dostęp do prywatnej kliniki z mojej mieściny w UK jest około 2h autem w jedna stronę.
Nie mam fizycznie jak tego ogarnąć wiec się oszczędzam.
Luteina mi nie zaszkodzi a i ogólnie wszystkie kobietki w mojej rodzinie maja ten sam problem wiec z góry zakładam ze się cud nie stał i dalej mam ten sam problem.
Ze starszym synem wytrwałam 8tygodni ciąży nim zaczęłam brać progesteron i się utrzymał ładnie, z młodszym brałam od 6+4tc wiec jeśli teraz mi się uda dobrać do nich od jutra to będę i tak w dobrym czasie.
We wcześniejszych ciążach już były krwawienia a nie tylko plamienia z powodu niedomogi.
Także wierze ze dam radę do jutra.
Będę miała 100 czopków. Jeden dziennie. Starczy na dużo dłużej niż do 8tc

ale ja i tak musiałabym brać do 12-14 tc nawet, wtedy przeważnie już mi się wszystko uspokaja.