Pojęcia nie mam. Na myśl o smrodzie gotowanych ziemniaków, marchewki czy fasolki mdli mnie, a to moja córka lubi jeść na obiad. Proponowalam spaghetti, ale syn nie chce, więc nie mam kompletnie pomysłu. Wczoraj byl makaron z sosem śmietanowym z kurczakiem, tylko mąż zjadł i ja. Także nie wiem.Dziewczyny podpowiedzcie co robicie na obiad? Przez moje mdłości totalnie nie mam na nic ochoty a przez to zero pomysłów. Córka w sklepie wybrała fasolkę ale co dalejMam ostatnio wyrzuty że kiepsko jemy, to jakiś catering, to szybki obiad. W niedzielę się zmotywowałam by zrobić babeczki na podwieczorek i pizzę naszą ulubioną na kolację. Więc między czasie lądowałam w WC :/
Macie jakieś swoje hity na szybkie i zdrowe obiady, które też lubią dzieci?