Proszę pomóżcie, bo już nie wiem co robić. Moja 2 letnia córeczka wpada raka histerie że nie mogę jej uspokoić. Krzyczy, rzucą się na podłogę czasem mnie drapie i ciągnie za wlosy. Wystarczy że coś jest nie po jej myśli odrazu wrzask, czasem beż powodu np je jogurt i nagle płacz,wrzask. Już nie mam cierpliwości. A moim zdaniem to się nasila. Zastanawiam się nad psychologiem dziecięcym. Czy któraś z was tak miała?