Witam wszystkie staraczki!
Dołączam do Was i ja

Z partnerem staramy się o dzidziusia 1,5 roku. W lutym tego roku przeszłam ciążę pozamaciczną z wycięciem prawego jajowodu. Było ciężko, były łzy i strach. Mimo niepowodzenia wracamy do pracy i nie poddajemy się!
Wznowiliśmy działania od kwietnia tego roku jak na razie bez rezultatów. Mam problem ze śluzem płodnym, ostatnim razie miałam go właśnie jak zaszłam w pozamaciczną. Od tamtej pory tylko mleczny, biały lub sucho.
W tym miesiącu owulacja nieco się przesunęła, wg monitoringu 16-17 dc z lewego (zdrowego). Był śluz płodny, bardzo rozciągliwy i nawet dość sporo, właśnie 16dc. Działaliśmy od dnia skończonej miesiączki co 2 dni do teraz. Obecnie jestem w 24 dc i do @ jeszcze 5 dni. Zazwyczaj @ mam co 28-27 dni.
Od dnia owulacji czuję kłucia w jajnikach i w podbrzuszu (te w podbrzuszu dość mocne). Dziś zaczęły boleć mnie piersi, szczególnie sutki, nie jakoś bardzo ale je "czuje"

Oczywiście mam obawy, aby sytuacja z lutego się nie powtórzyła i przy każdym mocniejszym bólu w okolicach lewego jajowodu nachodzą mnie złe myśli..
Zatestuję dopiero w dniu spodziewanej miesiączki, aby nie stresować się bez potrzeby. Temperatury również nie mierzę bo za bardzo mnie to stresuje
Pozdrawiam wszystkie staraczki i trzymam za nas kciuki!