reklama

In vitro 2024 - refundacja

reklama
Hej my również z narzeczonym bierzemy pod uwagę procedurę ivf.
Zastanawia mnie tylko jaka to jest dokumentacja do przedstawienia dla danej placówki? Jakieś konkretne badania czy wyniki które mieliśmy przeprowadzone?
 
Hej my również z narzeczonym bierzemy pod uwagę procedurę ivf.
Zastanawia mnie tylko jaka to jest dokumentacja do przedstawienia dla danej placówki? Jakieś konkretne badania czy wyniki które mieliśmy przeprowadzone?
ale o jaką dokumentację chodzi? Taka która potwierdzi 1 rok starań?
 
To ja jeszcze tylko uściślę - to nie chodzi o udokumentowanie 12 miesięcy bezowocnych starań, tylko udokumentowanie 12 miesięcy leczenia niepłodności.

@krasulkaa wezcie ze soba wszystko co macie, a lekarz na wizycie kwalifikacyjnej na pewno powie czy jest to wystarczające czy nie. Niektóre kliniki robią też takie wizyty „przed-kwalifikacyjne” (oczywiście płatne) dla par które nie były na przykład wcześniej w danej klinice, żeby upewnić czy dana para się kwalifikuje i nie marnować nie potrzebnie szansy na kwalifikacje w przyszłości.
 

Załączniki

  • IMG_0075.jpeg
    IMG_0075.jpeg
    67,1 KB · Wyświetleń: 96
a wiecie może jak jest z parami, które np nie robiły żadnych badań, a tylko po prostu uprawiali seks bez zabezpieczenia i teraz pójdą do kliniki i będą chcieli zrobić IVF?
Jeśli trafią na porządnego lekarza to ich oczywiście zdyskwalifikuje. Sam fakt uprawiania seksu przez rok nie jest wystarczający. Program ivf jest dla par które albo maja bezwględną przyczynę (i wtedy te 12 miesięcy nie jest wymagane), albo które się leczyły i lekarze nie widzą innej drogi jak ivf :) Skierowanie prosto do ivf bez żadnej diagnostyki i próby leczenia innymi sposobami, byłoby tylko na niekorzyść pacjentów.
 
reklama
Jeśli trafią na porządnego lekarza to ich oczywiście zdyskwalifikuje. Sam fakt uprawiania seksu przez rok nie jest wystarczający. Program ivf jest dla par które albo maja bezwględną przyczynę (i wtedy te 12 miesięcy nie jest wymagane), albo które się leczyły i lekarze nie widzą innej drogi jak ivf :) Skierowanie prosto do ivf bez żadnej diagnostyki i próby leczenia innymi sposobami, byłoby tylko na niekorzyść pacjentów.
no właśnie tak myślę. I mam nadzieję, że takie pary nie dostaną kwalifikacji. (nie chce brzmieć jakbym komuś żałowała, ale myślę, że po prostu pary, które faktycznie się leczyły i walczyły powinny mieć pierwszeństwo).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry