Ja tak mam, rano USG u położnej, po południu wizytaNadal u nich jest tak, że osobno trzeba się umawiać na monitoring a później osobno do lekarza prowadzącego?
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja tak mam, rano USG u położnej, po południu wizytaNadal u nich jest tak, że osobno trzeba się umawiać na monitoring a później osobno do lekarza prowadzącego?
Dziękuję <3Takmy mamy trzy zarodki z 5 doby i trzy zarodki z 6 doby
![]()
Matko święta to dobrze że nie wróciliśmy do nichJa tak mam, rano USG u położnej, po południu wizyta
Ja akurat nie płacę, bo mamy refundację, ale cały dzień zajęty, do kliniki mamy ponad 100 kmMatko święta to dobrze że nie wróciliśmy do nichnajbardziej wkurzało mnie to że za usg płaciliśmy osobno a pozniej osobno za wizytę
i tojeszcze na monitoringu nic nie mówili-lekarz powie
![]()
pokazałam mężowi, mówi, ze „tak”a będziecie zapładniać wszystkie?![]()
Brzmi to może dziwnie, ale... u mnie zadziałałoMoim zdaniem jest, bo ta moja akupunkturzystka mówiła, żebym przyszła przed transferem, aby „przygotować macice na przyjęcie zarodka”, a później po transferze, żeby ją „zamknąć” - czegokolwiek to nie znaczy, jak już kiedyś będzie mi dane - wdrożę wszystkie magiczne sztuczki - z niemieckim proszkiem włącznie!![]()
To pozostaje trzymać kciuki, żeby wszystkie były dojrzałe, żeby się zapłodniły i żeby utworzyły 3 lub 4 zarodki! :-)Nie 3 zarodki tylko trzy pęcherzyki do pobranie na punkcji w poniedziałek
Ile serii miałaś?Brzmi to może dziwnie, ale... u mnie zadziałało![]()
Nie było to chyba tak uporządkowane, położna (bo to one się tym zajmują) wyznaczała po prostu najważniejsze momenty. Najpierw poszłam tak sobie, z ciekawości. Żeby się zrelaksować również. Potem jakoś dzień przed punkcją. Wieczór przed transferem, można też parę godzin przed chyba oraz po.Ile serii miałaś?