Hej! Wiem co czujesz, byłam tam… Tydzień wyjęty z życia, przepłakany. Możesz poczekać 3 tygodnie na kontrolę, co pewnie zalecił Ci lekarz, i sprawdzić czy to się samo wyrówna. Ale jeśli tak jak ja nie potrafisz, to niżej napiszę jak to było u nas.
Dobrze jest zrobić neurosonografię u dobrego specjalisty. Nie wiem skąd jesteś, ale ja robiłam u dr Berbeki w Warszawie. Przebadał mózg córeczki wzdłuż i wszerz i oprócz tego poszerzenia nie znalazł żadnych nieprawidłowości, a mózg był i jest książkowy. Po neurosonografii lekarz może zalecić rezonans, ja nie robiłam, bo dr Berbeka nie zalecił mi tego badania. Dodatkowo robiłam na własną rękę badanie na parwowirusa (negatywny). Na CMV, toxo i inne wirusy miałam już odporność. Chciałam się upewnić czy przyczyna poszerzenia nie jest wirusologiczna, chociaż w sumie nawet jeśli by była, to nic by się z tym nie zrobiło.
U nas do porodu utrzymywała się lekka asymetria komór bocznych, ale po kilku tygodniach od pierwszego wyniku poszerzona lewa komora boczna wróciła do rozmiaru mieszczącego się w normie. Miała 11 mm a spadła do 8,7 mm. Tak po prostu

Na pierwszej neurosonografii jeszcze była ponad 10 mm, ale na kolejnej już poniżej. Neurosonografia wskazała prawidłowe wszystkie pozostałe struktury, w szczególności warto się upewnić czy jest prawidłowo wykształcone ciało modzelowate, bo przy agenezji czy hipoplazji tego ciała może występować poszerzenie komór bocznych.
Po porodzie w szpitalu miałyśmy znów neurosonografię przezciemiączkowo - asymetria nadal, ale w granicach normy. Po 3 miesiącach kontrol - lekka asymetria w granicach normy, bez zmian. Byłyśmy pod opieką neurologa, teraz czeka nas ostatnia wizyta w styczniu. Na początku córeczka miała wzmożone napięcie mięśniowe i sporą asymetrię ułożeniową, ale to nie od komór tylko ułożenia w brzuchu

Chodzimy na fizjoterapię, wszystko się wyrównało, malutka bardzo szybko się rozwija i wcześnie osiąga kamienie milowe, a neurolog powiedziała, że w styczniu to nasza ostatnia wizyta i dzidziuś jest całkowicie zdrowy.
Z tego co rozmawiałam z dr Berbeką, to może być po prostu taki urok niektórych dzieci, że te komory są poszerzone. Nie musi to wynikać z żadnych nieprawidłowości, ale oczywiście warto sprawdzić wszystkie pozostałe struktury mózgu. U nas to była taka anatomia, być może ja albo mąż też tak mamy i nawet nie wiemy. Nie ma to wpływu na nic. Czasem tymczasowe poszerzenie wynika z infekcji czy alergii u mamy, a czasem z ułożenia w brzuchu i ucisku na głowę dziecka. Czasem złapie się dziecko w takim momencie rozwoju, że czaszka urosła szybko, a mózg nie nadążył, więc wypełnił wolne przestrzenie płynem.
Nie martw się, wierzę, że u Was też skończy się na strachu i wszystko będzie dobrze