• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpniowe Mamy 2025

reklama
Dziewczyny które macie mdłości, "problem" z jedzeniem, co jecie w ciągu dnia? Rozsądek mówi że TRZEBA jeść i tak jak w poprzedniej ciąży musiałam zjeść odrazu po wstaniu z łóżka, tak teraz rano nie mam na nic ochoty, nie odczuwam głodu, trochę nudzi, a później nagle robi mi się słabo. Kiedyś potrafiłam długo z rana nie jeść, a teraz nagle mnie ścina. Co do obiadów to też na nic nie man ochoty, na myśl o mięsie to odrzut, fast foody bym mogła na luziku ciągle jeść, no ale przecież nie będę. A muszę kurczę coś jeść... Poki co niezawodne są paluszki, hummus, grissini i czasem kababosy.
Jeszcze miałam teraz kilka dni urlopu, a jutro do pracy i słabo mi na samą myśl bo nie wiem jak to będzie (nie zawsze mam możliwość zjeść wtedy kiedy chcę bądź potrzebuję).
 
Dziewczyny które macie mdłości, "problem" z jedzeniem, co jecie w ciągu dnia? Rozsądek mówi że TRZEBA jeść i tak jak w poprzedniej ciąży musiałam zjeść odrazu po wstaniu z łóżka, tak teraz rano nie mam na nic ochoty, nie odczuwam głodu, trochę nudzi, a później nagle robi mi się słabo. Kiedyś potrafiłam długo z rana nie jeść, a teraz nagle mnie ścina. Co do obiadów to też na nic nie man ochoty, na myśl o mięsie to odrzut, fast foody bym mogła na luziku ciągle jeść, no ale przecież nie będę. A muszę kurczę coś jeść... Poki co niezawodne są paluszki, hummus, grissini i czasem kababosy.
Jeszcze miałam teraz kilka dni urlopu, a jutro do pracy i słabo mi na samą myśl bo nie wiem jak to będzie (nie zawsze mam możliwość zjeść wtedy kiedy chcę bądź potrzebuję).
Właśnie mam ten problem...
Dzisiaj zjadłam np. Tortillę. Tylko to mi weszło. Nic innego. Zaraz spróbuję zupę chińska.. Bo przecież padnę z głodu. :-(
 
reklama
Dziewczyny które macie mdłości, "problem" z jedzeniem, co jecie w ciągu dnia? Rozsądek mówi że TRZEBA jeść i tak jak w poprzedniej ciąży musiałam zjeść odrazu po wstaniu z łóżka, tak teraz rano nie mam na nic ochoty, nie odczuwam głodu, trochę nudzi, a później nagle robi mi się słabo. Kiedyś potrafiłam długo z rana nie jeść, a teraz nagle mnie ścina. Co do obiadów to też na nic nie man ochoty, na myśl o mięsie to odrzut, fast foody bym mogła na luziku ciągle jeść, no ale przecież nie będę. A muszę kurczę coś jeść... Poki co niezawodne są paluszki, hummus, grissini i czasem kababosy.
Jeszcze miałam teraz kilka dni urlopu, a jutro do pracy i słabo mi na samą myśl bo nie wiem jak to będzie (nie zawsze mam możliwość zjeść wtedy kiedy chcę bądź potrzebuję).
U mnie właśnie ten sam problem. Są dni kiedy nie jestem w stanie zjeść praktycznie nic... Na kolejnej wizycie poproszę chyba o te tabletki na mdlosci, bo wycina mnie z życia :( Któraś z Was brała już kiedyś? Jak wrażenia?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry