Imbryczek
Fanka BB :)
Na spokojniepowinno być nie długo . Napisałam do aniaslu ale jest jednak święto . Pewnie jutro podaje resztę dziewczyn .
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Na spokojniepowinno być nie długo . Napisałam do aniaslu ale jest jednak święto . Pewnie jutro podaje resztę dziewczyn .
Femibion ma syntetyczny kwas foliowy.Tylko femibion
to zle??Femibion ma syntetyczny kwas foliowy.
W ciąży najlepiej przyjmować formę metylowaną. Jest to aktywna i najbardziej przyswajalna forma kwasu foliowego, rekomendowana przez Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników.to zle??
Może czerpią profity z tego, że to polecają… Mi mój ginekolog też polecał jakiś szit z syntetycznym kwasem foliowym.Pierwsze słyszę, to właśnie femibion poleca Profesor Malinowski oraz dr Orłowska z Łodzi
Właśnie mam ten problem...Dziewczyny które macie mdłości, "problem" z jedzeniem, co jecie w ciągu dnia? Rozsądek mówi że TRZEBA jeść i tak jak w poprzedniej ciąży musiałam zjeść odrazu po wstaniu z łóżka, tak teraz rano nie mam na nic ochoty, nie odczuwam głodu, trochę nudzi, a później nagle robi mi się słabo. Kiedyś potrafiłam długo z rana nie jeść, a teraz nagle mnie ścina. Co do obiadów to też na nic nie man ochoty, na myśl o mięsie to odrzut, fast foody bym mogła na luziku ciągle jeść, no ale przecież nie będę. A muszę kurczę coś jeść... Poki co niezawodne są paluszki, hummus, grissini i czasem kababosy.
Jeszcze miałam teraz kilka dni urlopu, a jutro do pracy i słabo mi na samą myśl bo nie wiem jak to będzie (nie zawsze mam możliwość zjeść wtedy kiedy chcę bądź potrzebuję).
U mnie właśnie ten sam problem. Są dni kiedy nie jestem w stanie zjeść praktycznie nic... Na kolejnej wizycie poproszę chyba o te tabletki na mdlosci, bo wycina mnie z życiaDziewczyny które macie mdłości, "problem" z jedzeniem, co jecie w ciągu dnia? Rozsądek mówi że TRZEBA jeść i tak jak w poprzedniej ciąży musiałam zjeść odrazu po wstaniu z łóżka, tak teraz rano nie mam na nic ochoty, nie odczuwam głodu, trochę nudzi, a później nagle robi mi się słabo. Kiedyś potrafiłam długo z rana nie jeść, a teraz nagle mnie ścina. Co do obiadów to też na nic nie man ochoty, na myśl o mięsie to odrzut, fast foody bym mogła na luziku ciągle jeść, no ale przecież nie będę. A muszę kurczę coś jeść... Poki co niezawodne są paluszki, hummus, grissini i czasem kababosy.
Jeszcze miałam teraz kilka dni urlopu, a jutro do pracy i słabo mi na samą myśl bo nie wiem jak to będzie (nie zawsze mam możliwość zjeść wtedy kiedy chcę bądź potrzebuję).