Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Aaaaa cudownieDziewczyny nie wierzę w to co widzę, dziś 10dpt - milczałam żeby nie zapeszyćno i mamy to - oby to nie byl biochem
Jeśli tylko nie masz gorączki to się nie przejmuj! Akurat przeziębienie jest na Twoją korzyść przy transferzeA mnie od soboty trzyma przeziębienie, a jutro transfer. Bol gardla i katar dalej się utrzymuje. Chyba wszystkie naturalne metody już wypróbowałam, ale nie pomogły w 100%. Przed punkcją też zachorowałam ja i mąż, którego nasienie po chorobie było najgorsze z wszystkich 4 lat, a przecież tym razem było potrzebne jak najlepsze do zapłodnienia.
Że też nie może być jakoś normalnie, tylko zawsze kłody pod nogi są rzucane
one się dosłownie wybarwiły od razu że było je widać a nie po chwilce jakoś cien. Ale właśnie tak chciałam żeby nie wypatrywać jakichś cieni a potem znowu cierpieć. Muszę dziś dzwonić do kliniki bo mi się leki kończą o chyba nie stykną do poniedziałkuAaaaa cudownieależ piekne kreski! Trzymam kciuki z całych sił!
Ale super, gratuluję, oby to było toDziewczyny nie wierzę w to co widzę, dziś 10dpt - milczałam żeby nie zapeszyćno i mamy to - oby to nie byl biochem
Gorączki nie mam i nie miałam, mam tylko nadzieję, że mnie dopuszczą do transferu, bo mówię trochę przez nos i widać że jestem przeziębiona. Liczę, że się uda tym razem.Jeśli tylko nie masz gorączki to się nie przejmuj! Akurat przeziębienie jest na Twoją korzyść przy transferzeorganizm będzie zwalczać infekcję a nie zarodek.
To był mój 3 transfer (czwarty w całej procedurze - z pierwszego mam synka 4,5roku)Ale super, gratuluję, oby to było toktóry to transfer? Miałaś jakieś objawy ciąży po transferze??
Gorączki nie mam i nie miałam, mam tylko nadzieję, że mnie dopuszczą do transferu, bo mówię trochę przez nos i widać że jestem przeziębiona. Liczę, że się uda tym razem.
pięknie! Niech kropek się trzyma!!!Dziewczyny nie wierzę w to co widzę, dziś 10dpt - milczałam żeby nie zapeszyćno i mamy to - oby to nie byl biochem
Jejku, jaki ten organizm jest nieprzewidywalny, za każdym razem inne objawy. Wychodzi na to, że nie ma reguły i nawet każdy transfer różni się od siebie dość znacznie. Życzę Ci dużo zdrowia, siły i nudnej ciążyTo był mój 3 transfer (czwarty w całej procedurze - z pierwszego mam synka 4,5roku)
W styczniowym biochemiczna, w lutowym w ogóle nie było zagnieżdżenia, a teraz w marcu pozytyw. Ogólnie myślałam że się nie udało bo czułam sie inaczej niż w tych 2 udanych. Piersi nie bolą tak jak w udanych, podbrzusze lekko ćmi a nie rozciąga. No wszystko jest inaczej. Ja już w poniedziałek
Płakałam że na pewno się nie udało bo nie czuję się w ogóle na bycie w ciąży…. A dziś niespodzianka - rozkłada mnie przeziębienie więc żeby wziąć leki dziś dla spokoju ducha zrobiłam testy
No nie wierzyłam w to że można nie mieć objawów i być w ciążyJejku, jaki ten organizm jest nieprzewidywalny, za każdym razem inne objawy. Wychodzi na to, że nie ma reguły i nawet każdy transfer różni się od siebie dość znacznie. Życzę Ci dużo zdrowia, siły i nudnej ciąży![]()
GratulacjeDziewczyny nie wierzę w to co widzę, dziś 10dpt - milczałam żeby nie zapeszyćno i mamy to - oby to nie byl biochem