• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

4 tydzień ciazy

Sylwia241297

Zaciekawiona BB
Hej dziewczyny, dzisiaj byłam u ginekologa na USG. Jestem w 4 tygodniu ciąży. Beta 147. Podrzucam zdjęcie z USG. Czy któraś z was może mi powiedzieć co widać na pierwszym zdjęciu? Z całych tych emocji zapomniałam zapytać, ponieważ pani ginekolog powiedziała że endometrium nie wygląda prawidłowo, jest bardzo duże. Dziękuję i pozdrawiam
 

Załączniki

  • IMG_4212.jpeg
    IMG_4212.jpeg
    1,6 MB · Wyświetleń: 152
reklama
Przy becie 147 ciąży nie będzie widać.

Lekarzem nie jestem - ale grube endometrium jest wskazane, gdyż ułatwia implantację.

Za szybko poszłaś do lekarza. Jak się stresujesz, to możesz jeszcze ze 2 razy powtórzyć betę. Oblicz aby kolejne pobranie było ok 48h od poprzedniego. Przy okazji możesz zbadać progesteron.
 
Już dostałaś odpowiedzi w poprzednim temacie który założyłaś.
Raz, że niepotrzebnie poszłaś do ginekologa a dwa lepiej mieć grube niż cienkie endometrium w ciąży.

Jesteś już po 3 poronieniach więc powinnaś zagłębić wiedzę ciut wcześniej niż teraz, co jak i dlaczego. Masz normalny progesteron więc niepotrzebny Ci jest sztuczny. Sztuczny bierze się jak ma się niedomogę lutealną albo inne problemy.

Nie zakładaj znowu nowego tematu. Tam dostałaś wyczerpujące odpowiedzi
 
Ja po wykonanym teście ciążowym poszłam do ginekologa na samym początku 5 tygodnia. Nic nie było jeszcze widać w macicy, nie było pęcherzyka ciążowego. Za to endometrium było pogrubione, lekarz powiedział, że to bardzo dobrze. Niestety u mnie zakończyło się to poronieniem zatrzymanym- brałam leki na podtrzymanie ciąży. U ciebie na pewno będzie dobrze, tylko się nie stresuj. Nie wolno ci tego robić. Ja właśnie poroniłam przez stres - w tym samym czasie, w którym zaszłam w ciążę wykryto mi zmianę w piersi i miałam już w ciąży biopsję gruboigłowa. Balam się o wyniki tej biopsji i doszedł jeszcze stres związany z pracą. Jak na ironię, po wiadomości o poronieniu przyszedł wynik biopsji - zmiana łagodna. Nikt mnie o tym nie poinformował, ale ten wynik był kilka dni po biopsji. Cały czas myślę, że gdybym wiedział wcześniej może wszystko byłoby inaczej. Więc trzymaj się i życzę spokoju
 
Ostatnia edycja:
Ja po wykonanym teście ciążowym poszłam do ginekologa na samym początku 5 tygodnia. Nic nie było jeszcze widać w macicy, nie było pęcherzyka ciążowego. Za to endometrium było pogrubione, lekarz powiedział, że to bardzo dobrze. Bhcg wynosiła wtedy 186. Niestety u mnie zakończyło się to poronieniem zatrzymanym- brałam leki na podtrzymanie ciąży. U ciebie na pewno będzie dobrze, tylko się nie stresuj. Nie wolno ci tego robić. Ja właśnie poroniłam przez stres - w tym samym czasie, w którym zaszłam w ciążę wykryto mi zmianę w piersi i miałam już w ciąży biopsję gruboigłowa. Balam się o wyniki tej biopsji i doszedł jeszcze stres związany z pracą. Jak na ironię, po wiadomości o poronieniu przyszedł wynik biopsji - zmiana łagodna. Nikt mnie o tym nie poinformował, ale ten wynik był kilka dni po biopsji. Cały czas myślę, że gdybym wiedział wcześniej może wszystko byłoby inaczej. Więc trzymaj się i życzę spokoju
Dziękuję ci bardzo za słowa wsparcia i bardzo współczuję, wiem co przeżyłaś. Staram się nie stresować, ale czasami jest to silniejszej ode mnie. Zaniepokoiło mnie to bo pani ginekolog odrazu powiedziała, że endometrium nie wygląda dobrze, jest bardzo powiększone co utrudnia implantację (możliwe że jest za bardzo ukrwione i twarde). Kazala wrócić za kilka dni, aby zobaczyć czy będzie miało ono bardziej prawidłowy wygląd.
 
Już dostałaś odpowiedzi w poprzednim temacie który założyłaś.
Raz, że niepotrzebnie poszłaś do ginekologa a dwa lepiej mieć grube niż cienkie endometrium w ciąży.

Jesteś już po 3 poronieniach więc powinnaś zagłębić wiedzę ciut wcześniej niż teraz, co jak i dlaczego. Masz normalny progesteron więc niepotrzebny Ci jest sztuczny. Sztuczny bierze się jak ma się niedomogę lutealną albo inne problemy.

Nie zakładaj znowu nowego tematu. Tam dostałaś wyczerpujące odpowiedzi
Przykro mi, że tak to odbieracie. Proszę mi wierzyć, że posiadam dość sporą wiedze w tym zakresie (mówię o swoich poronieniach). Od pierwszego poronienia bardzo się tym interesuje, wiem jakie są procedury i że to za wcześnie. Chodziło mi tylko o to aby znaleść kobietę która miał podobną sytuację, gdzie jej endometrium według ginekologa wyglądało nieprawidłowo ze względu na to, że jest za duże. Nigdy się z tym nie spotkałam podczas mojej drogi starania. Próbuje tylko wyszukać informacji dlaczego tak może być. A w poprzednim poście dostałam jedynie komentarz „ po co dostałaś dodatkowy progesteron, jeśli masz go w normie” „za wcześnie poszłaś do ginekologa”. Niestety dla mnie to nie wyczerpuje tematu mojego pytania czy któraś miała podobną sytuację gdzie jej endometrium było bardzo przerośnięte na tym etapie ciąży.
 
Ja po wykonanym teście ciążowym poszłam do ginekologa na samym początku 5 tygodnia. Nic nie było jeszcze widać w macicy, nie było pęcherzyka ciążowego. Za to endometrium było pogrubione, lekarz powiedział, że to bardzo dobrze. Bhcg wynosiła wtedy 186. Niestety u mnie zakończyło się to poronieniem zatrzymanym- brałam leki na podtrzymanie ciąży. U ciebie na pewno będzie dobrze, tylko się nie stresuj. Nie wolno ci tego robić. Ja właśnie poroniłam przez stres - w tym samym czasie, w którym zaszłam w ciążę wykryto mi zmianę w piersi i miałam już w ciąży biopsję gruboigłowa. Balam się o wyniki tej biopsji i doszedł jeszcze stres związany z pracą. Jak na ironię, po wiadomości o poronieniu przyszedł wynik biopsji - zmiana łagodna. Nikt mnie o tym nie poinformował, ale ten wynik był kilka dni po biopsji. Cały czas myślę, że gdybym wiedział wcześniej może wszystko byłoby inaczej. Więc trzymaj się i życzę spokoju
Stres nie wywołuje poronienia.
Dziękuję ci bardzo za słowa wsparcia i bardzo współczuję, wiem co przeżyłaś. Staram się nie stresować, ale czasami jest to silniejszej ode mnie. Zaniepokoiło mnie to bo pani ginekolog odrazu powiedziała, że endometrium nie wygląda dobrze, jest bardzo powiększone co utrudnia implantację (możliwe że jest za bardzo ukrwione i twarde). Kazala wrócić za kilka dni, aby zobaczyć czy będzie miało ono bardziej prawidłowy wygląd.
Ty jesteś już po implantacji, więc nie bardzo ma co utrudniać.
Dostałaś ode mnie takie odpowiedzi, bo taka jest prawda. Masz dobry poziom progesteronu, nie potrzebny Ci ten duphaston był. Lekarka Cię postraszyła i zamiast mieć spokojną głowę to siedzisz i czytasz. A tak naprawdę nawet nie wiesz, ile to endometrium ma.

Umow się na za 2-3 tygodnie do kogoś innego.
 
Stres nie wywołuje poronienia.

Ty jesteś już po implantacji, więc nie bardzo ma co utrudniać.
Dostałaś ode mnie takie odpowiedzi, bo taka jest prawda. Masz dobry poziom progesteronu, nie potrzebny Ci ten duphaston był. Lekarka Cię postraszyła i zamiast mieć spokojną głowę to siedzisz i czytasz. A tak naprawdę nawet nie wiesz, ile to endometrium ma.

Umow się na za 2-3 tygodnie do kogoś innego.
Na zdj z USG które dołączyłam w pierwszym poście jest długość 3,7cm.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry