magdziunia
Październikowa Mama'08
Asiu u mojego Sebusia kupki są konsystencji i koloru musztardy - takie żółtawe.
Położna mówiła, że dobre - takie powinny być.
Ja poradziłam sobie z ulewaniem tak - karmię na raty - jak nałapie za dużo powietrza to delikatnie wyjmuję pierś z buzi synka i pionizuję go.
Odbija i znów przystawiam do cyca.
Czasem się uleje, ale to sporadycznie.
No i mniej czkawek jest jak odbeknie sobie maluch.
Położna mówiła, że dobre - takie powinny być.
Ja poradziłam sobie z ulewaniem tak - karmię na raty - jak nałapie za dużo powietrza to delikatnie wyjmuję pierś z buzi synka i pionizuję go.
Odbija i znów przystawiam do cyca.
Czasem się uleje, ale to sporadycznie.
No i mniej czkawek jest jak odbeknie sobie maluch.
w szpitalu na wadze przybieral juz wiec mam nadzieje ze to nie to....dzisiaj mialam jechac z nim na kolejne wazenie ale moja mama zapomniala
i wlasnie do niej dzwonilam gdzie ona jest bo juz 2 godziny czekam a osrodek za 10 min zamykaja, a ona na zakupach bo zapomniala...i jutro pojedziemy dopiero....on zaczal ulewac od kiedy daje mu do oporu jedzenia i mysle ze naprawde to dlatego bo jakby nie tolerowal laktozy to by mu sie to pewnie wczesniej zdarzylo a nie dopiero teraz nie?a mozesie myle...nie wiem jutro zapytam pediatre i trzymajcie kciuki zeby to nie bylo to
i ściagam mleko z piersi i podaje w butelce, na zmianę.

