reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Kwiecień 2009

a dziekuje Ci dobra kobieto:tak::tak::tak::tak:


zaraz lece uraczyc sie schlodzonym redsem:-D ,mialam ochote na karmi ale nie bylo w sklepie.Maly spi,naet nie jadl na noc.A wczoraj cos mu sie pomieszalo i wiercil sie do 4 rano.No jak nie on.


Kamile trzymam kciuki za Synia.Wierze ze wszystko bedzie ok
 
reklama
Odebraliśmy badania, i tak na przepuklinę zalecone leżenie na brzuchu (plastry odpadają ze względu na alergię), no to leżymy sobie. Wątroba powiększona, węzły i skóra razem z morfologią (Biohemia, Hematologia, Rozmaz) wskazują na alergię pokarmową, także zacznie się cyrk z poszukiwaniem. Za 1,5 miesiąca kontrola pępka i wątroby, a jutro do lekarza, żeby ustalić jakieś postępowanie. No i że poszukaam na necie, to poproszę o badania na: toksoplazmozę, mononukleozę, pasożyty no i alergologa na alergie i AZS.
Kamilko trzymam kciuki by to okazało się rutynowe. Masz się dziewczyno. :baffled:

Zgadzam się - kiedyś były inne czasy...czy, jak byłyśmy małe, ktoś w ogóle mówił o alergiach, kolkach, rotawirusach, pneumokokach, na które teraz szczepimy nasze dzieci? Pewnie część z tych nowinek to rzeczywiście jakaś propaganda telewizyjna, ale nie zmienia to faktu, że rodzą się coraz słabsi i chorowici ludzie, ach cywilizacja...ja nie mam zamiaru dawać dziecku póki co żadnych jabłuszek, soczków itd. Jedziemy na cycu do 6 mca - jak się da, a mam nadzieję, że się da :) :) jednak nie wymyślono niczego lepszego niż pokarm matki. A co do WHO, o którym pisze Madzia_Singh, nie lekceważę ich - przecież jacyś przypadkowi ludzie nie ustalają wszystkich norm i zasad. Ale każdy wychowuje swoje dziecko wg własnego sumienia. Nasuwa mi się taka refleksja. Czytałam ostatnio jakieś amerykańskie badania, z kórych wynika, że w USA coraz więcej ludzi w ogóle nie szczepi swoich dzieci - taka moda. Jeśli ta tendencja będzie się nasilać, to zniknie tzw. odporność pupulacujna i znów pojawią się choroby, o których dawno nie słyszałyśmy...coś w tym jest.
Ja podzielam twoje zdanie. Zbyt wczesne wprowadzanie pokarmów może mieć więcej skutków ubocznych niż pozytywów. Jestem zdania, że nie ma co przyśpieszać. Co do szczepień w USA, to też słyszałam, że odchodzi się od niech i gdy bardziej weszłam w temat, to ku temu są racjonalne powody min. substancja w której "rozpuszczone" są bakterie - przeważnie jest to rtęć, która uszkadza jelito grube.
Moje dzieciątko zaczęło mnie martwić. Zauważyłam, że główkę kładzie w lewą stronę - bardziej i to jak śpi to zawsze. Chociaż jak jest aktywna to kręci na obydwie strony. Zaczęła ni ulewać i przed ulaniem jest niespokojna - tak jakby ją bolało i ogólnie od paru dni jest drażliwa, rycząca - i dziś kupa była, a sytuacja bez zmian. Teraz od 1,5 godz. śpi - oby nocka była ok.
Moja starsza wyprowadziła mnie dziś z równowagi. Wyobraźcie sobie, że żuła gumę, którą znalazła na trawie :wściekła/y:. Tak jej dałam w ciery bo już nie wytrzymałam. K...a dzieciak 5,5 letni a nie myśli. Mało mnie szlag nie trafił.
Lecę na Sprawę dla reportera. Buźka
 
Heja !!

U mnie dziś jest tak gorąco , że się wytrzymać nie da, a jutro ma być cieplej :cool2::cool2:
Spacerowałam dziś z Filipem w sumie 5h, 3 sama i potem z tatusiem jeszcze 2.
Teraz mały w koncu zasnął, więc ja grzebie w necie ;-);-)

Dzis czuję sie troszkę lepiej, ale za to głosu brak, odebrało mi mowe kompletnie :baffled::baffled: masakra, nawet telefonu nie odbieram , bo mnie nie slychac hihiih

Ja podzielam twoje zdanie. Zbyt wczesne wprowadzanie pokarmów może mieć więcej skutków ubocznych niż pozytywów. Jestem zdania, że nie ma co przyśpieszać.
Moje dzieciątko zaczęło mnie martwić. Zauważyłam, że główkę kładzie w lewą stronę - bardziej i to jak śpi to zawsze. Chociaż jak jest aktywna to kręci na obydwie strony.

Ja też uważam , że nie ma co się śpieszyć, bo żadnego rozsadnego powodu nie widzę, dla którego miałoby się podawać inne posiłki oprócz mleczka dla niespełna 2 miesięcznego niemowlaka. :szok::szok::szok: Poza tym te rózne normy nie zostały wymyślone przez pierwszego lepszego z ulicy, ale któs mądry nad tym pracował. :tak::tak:

Szwedka mój mały też na lewo przekręca główkę i kiedy mogę to mu zmieniam strone ;-);-) ale i tak on sobie radzi dobrze z powrotem na swoja ulubiona strone.

Kamile85 kochana trzymam kciuki za Kajtusia. :happy2:

Oki laseczki, pozdrawiam i do jutra pewnie.
 
Hej babki.Nie mam czasu Was poczytać:zawstydzona/y:
My w kółko chorujemy,ja najbardziej,na te diabelne zatoki oczywiście:dry:
Biegamy po lekarzach i takie tam.
I oboje łobuzują i nie mam czasu.Anka się śmieje na głos,a Misiek śmiga sam na rolkach przyprawiając mnie o dreszcze:szok:
Buziaki.Papapa.
 
Hej

to się zmówiłyśmy chyba Gabi - bo ja właśnie wpadam pochwalić się że Juluchna pierwszy raz roześmiał się dzisiaj w głos!!!:tak::tak::cool2: jak mama robiła głośne buuuu i szybko zbliżała go do lustra;-)

a ja nabyłam dziś boskie dżinsy rureczki :tak::tak: i wyglądam w nich całkiem ... odlotowo:tak:

więc micha mi się cieszy podwójnie;-) czego i Wam życzę:happy2:
 
a co do wprowadzania pokarmów - ja też jeszcze poczekam - przy dzieciach karmionych wyłącznie piersią zaleca się późniejsze wprowadzanie, a Julek wyłącznie na piersi, nie dopajam ani nie dokarmiam:happy2:

Przy starszym zaczęłam podawać po 4 mies. a był wyłącznie na piersi i ciężko to przeżył - mega zaparcie i kupa z wielkim krzykiem - więc to był raczej błąd, po tej próbie jeszcze miesiąc odczekałam - teraz poczekam dłużej
 
Jest jeszcze jeden argument za niewprowadzaniem zbyt wcześnie pokarmów stałych: dziecko do ukończenia 4.miesiąca po prostu nie potrzebuje niczego więcej niż mleko, czy to matki czy modyfikowane. :-)
 
No hejka, Synuś śpi sobie słodko obok mnie a ja przeglądam net popijając kawusię, w szoku jestem bo Michael Jackson nie żyje, jakoś dziwnie bo należę do pokolenia co wychowało się na Jego utworach, smutno mi dziś.
Aluś po wczorajszej wizycie u pediatry zważony i zmierzony ma 6300g i 64cm, a ja się dziwiłam czemu te wszystkie ubranka już takie malutkie się zrobiły, dostał szczepionki, 3x w udka, płaczu było troszkę ale nie tragicznie, oczywiście weszłam z mężem do gabinetu zamiast pójść na spacer.
 
Witam!!!!!

U mnie nocka superowo, mał wstał tylko o 4 i teraz obudził się o 7 i cos tam grucha.... nawet jeszcze nie jadł.

O ludzie dziewczyny u mnie od rana juz takie ciepełko :cool2::cool2: ze az boje sie pomyslec co pozniej bedzie... chyba wieczorem nad morze walimy, bo w domu wysiedziec sie nie da :baffled:

Oki lece troszke pozabawiac synka. oczywiscie bez głosu to duzo nie mogę, ale powyginam sie nad nim:-):-) to troszke sie pocieszy. :-D

Miłęgo dnia
 
reklama
Z tym Jacksonem to naprawdę szok. Wczoraj kładąc się spać widziałam informację, że trafił do szpitala, ale nie myslałam że tak to się skończy.

Kamile85 przykro mi, że u Kajtusia pojawiły się problemy ze zdrówkiem. Mam nadzieję, że dzielny chłopczyk sobie z tym poradzi :-) a co do przepukliny i plastrów to raczej nie masz co żałować - moim zdaniem niewiele dają ;-) u nas nad plastrem powstała nowa przepuklina (podobno kresy białej - widoczne podłużne uwypuklenie od pępka po mostek). Niby sam pępek lepiej wygląda, ale jakoś mnie to nie pociesza :dry: Za godzinkę śmigamy na kolejne plastrowanie i mam nadzieję, że po prostu naklei ich więcej, żeby i tą nową przepuklinę przykryć. O operacji nie chcę nawet myśleć :baffled:

miłego dnia :-)
 
Do góry