• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wrzesień 2010...

kochana ja bede miala wiecej km do pokonania bo prawie 40...tez sie troche obawiam, czy zdaze dojechac, tym bardziej ze mój róznie pracuje i czasami nie ma mowy o nieplanowym wyjsciu z pracy (za duza ma odpowiedzialność)no ale damy rade jakos he he

spokojnie, pierwszy porod zazwyczaj troche trwa- mozna do chin doleciec :))))
 
reklama
Rzeczywiście sporo nas we wrześniu urodzi kolejnego człowieczka, ja mam tylko nadzieję, że moja porodówka z wanną będzie wolna inaczej będę wściekła, że hej.
Właśnie zjadłam zupkę chińską jako mój obiad :-D
Mała idzie z mamą na spacerek więc chwilowo mam spokój od wspólnych zabaw z małą, ogarnę trochę mój pokój bo jest w nim masa zabawek, które przywędrowały z pokoju chłopaków razem z moją małą "córcią" :-)
 
heh..a co ja mam powiedziec? szpital 30 km od domu a moj E wiecznie w trasie..nie zdziwie sie jak sama bede musiala zawiezc sie na porodowke hahaha.. nie no mam nadzieje ze nie bedzie tak zle..obiecal mi ze wezmie urlop bo chce byc przy porodzie:D

ale sie objadlam..ło matko:D nie wiem gdzie ja to mieszcze jak Boga kocham..
 
kontynuując wątek wrześniowy... jest nas troszkę ;) u mnie najśmieszniej było kiedy okazało się, że mojego M najbliższa kuzynka jest w ciąży i ma termin na ten sam dzień co ja :D no cóż.. według obliczeń wychodzi, że to jakoś tak w święta chyba troszkę poszalałyśmy ;-) co do obiadku, to ja mam dziś labę kulinarną... żurek i pierożki leniwe z wczoraj... sama nie wiedziałam, że aż tyle nagotowałam :) u mnie pogoda dziś nie jest za ciekawa, choć już nie jest tak strasznie zimno.. OBY DO WIOSNY :)
 
Do Chin to chyba byśmy nie doleciały...
Miałam koleżankę ze szkoły rodzenia.Akurat juz byłam w szpitalu bo miałam skurcze.Dobrze, ze mam blisko 5 minut spacerkiem.
Moja koleżanka z Redy tez chciała rodzic w Pucku tak więc chodzę po korytarzu szpitala patrze a tam moja koleżankę wnoszą na noszach i rykają, że już główka wychodzi i nie ma czasu na papierkowe pierdoły bo im na izbie przyjęć urodzi tak więc porodówka migiem i za kilka minut krzyk maluszka.
Z Redy do Pucka autkiem jakieś 20-25 min więc karetka pewnie deczko mniej a i tak maluszek prawie w karetce urodzony a było to 1 dziecko koleżanki.
Takie przypadki pewnie jeden na milion.Ja nie wiem czy bym chciała rodzić pędząc karetką po naszych polskich dziurawych drogach...
 
Małgosiu dzielna jestes dziewczyna !:-) Ja też jestem taka psia mama, serce mi się kroi na widok każdego bezdomnego biedaka i kotki lubię, teraz tylko jakiś lęk mnie ogarnął i nie miziam mojego kota. Musi poczekać.

Dzisiaj przybył kurierem mój pessar. O rany jakie toto wielkie, niebieskie, kosmiczne :-)
Jak mi się to tam zmieści, żebym potem tego nie czuła? Nie mam pojęcia, ale skoro tyle kobiet to już sprawdziło, pomoże i nam :)
Mam skierowanie na toxo i cytomegalię , jutro idę zrobić.
Na obiad filet z piersi w postaci kotletów, ziemniaczki i mizeria. Jakoś nie mam apetytu, aż dziwne.
Lillu trzymam kciuki!
 
Dziewczynki nie ma co ukrywac moje pokolenie - ja rocznik 82:-) zaczęło brać się do dzieła i płodzą dzieciaczki:) ehhe
Kolezanka jakiś czas temu mowie"jestem w ciąży" a ona" o jesteś już 7 moją koleżanką, która ma termin na WRZESIEŃ hehe" niby śmiesznie, ale się zobaczy:)

Bo to wszystko przez to, ze ten grudzien taki zimny byl i trzeba bylo sie jakos rozgrzac:-D
Teraz chyba wszedzie jest babyboom. W mojej rodzinie w tym roku urodzi sie 4 dzieciaczkow.
Jak ostatnio bylam na kontroli przede mna byly 3 dziewczyny w ciazy, a po mnie jeszcze dwie. Nawet sie smialysmy, ze nasza pani doktor bedzie miala caly przeglad rozwoju dziecka w ciagu jednego dnia:-D
 
W moim mieście też taki nawał ciężarówek. Mój pan doktor stwierdził że w tym roku na brak zajęć narzekać nie będzie miał czasu:-)
Czytam jakie wy dobre obiadki gotujecie i aż wam zazdroszczę... Ja mam cukrzycę i na takiego kotlecika z piersi mogę sobie pozwolić nie częściej niż raz w miesiącu...
Nie życzę nikomu takiej męczarni tym bardziej przy ciążowych zachciankach:-(
 
reklama
Witam
U mnie dziś 9 stopni na+, tak więc ok, na obiadek -krupnik i naleśniki- tylko trzeba to jeszcze zrobić, ale grunt to dobra koncepcja...
U mnie na osiedlu panowie właśnie pracuję przy nowym placu zabaw- zapowiada się na super wypasiony ze sztuczną murawą i ze sprzętami ze specjalnego tworzywa...wow( strzeżone osiedle).Moja córeczka będzie miała się gdzie bawić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry