• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2010

reklama
Masz rozwarcie na 2-3 cm i to nic nie znaczy? ja już myślałam że jak będzie 4cm to od razu do szpitala... hehe. Ty taka spokojna, nic nie narzekasz... a w końcu SMS "urodziłam Natalcie!" mogę się założyć że tak właśnie będzie w najmniej oczekiwanym momencie :)
Ja własnie 3 tyg temu miałam rozwrcie na 2 cm i myślałam, że się cos rozkręci bo skurcze sie pojawiły;)A teraz wszystko zamknięte;)
 
Mi też lekarz powiedział że z takim rozwarciem to spokojnie jeszcze można chodzić.
A położna powiedziała, że małej jeszcze z tydzień by się przydał i tego się trzymam;-)
 
Ja bym chciała już :P Nawet jak poród bedzie ciężki, to tylko jeden dzien bedzie trwał (optymistycznie), a potem już zadnych skurczy, żadnych bólów w brzuchu, żadnych problemów z wypróżnianiem itp :)
Mam nadzieje, że nie zmienie zdania po pierwszej godz. porodu :P
 
Co do przyśpieszenia porodu, to koleżanka mi dzisiaj pisała, że należy biodrami jak najwięcej kręcić, to wtedy może się szybciej rozkręcić. Bo podobno ten seks to przereklamowany;-)

to stanę i sobie pokręcę dziś cały wieczór, bo z seksem na przyspieszenie to g.... prawda, przynajmniej u mnie :eek:

jutro mam wizytę, kolejne 120 pln wydam, a liczyłam, że urodzę już, jak mi jeszcze L4 nie wypisze to awanturę chyba zrobię, termin mam na pojutrze a czytając wasze opowieści to boję się, że mi nie będzie chciał dać zwolnienia tylko na macierzyński mnie pośle, a jeśli tak zrobi to mnie juz więcej w swoim gabinecie nie zobaczy...... wrrrrrrrrrrrr



już się nie potrzebnie nakręcam, a jakjeszcze słyszę, pytania do kiedy mam zamiar z brzuchem chodzić i kiedy mam zamiar rodzić to mnie szlag trafia:szok:
 
reklama
to stanę i sobie pokręcę dziś cały wieczór, bo z seksem na przyspieszenie to g.... prawda, przynajmniej u mnie :eek:

jutro mam wizytę, kolejne 120 pln wydam, a liczyłam, że urodzę już, jak mi jeszcze L4 nie wypisze to awanturę chyba zrobię, termin mam na pojutrze a czytając wasze opowieści to boję się, że mi nie będzie chciał dać zwolnienia tylko na macierzyński mnie pośle, a jeśli tak zrobi to mnie juz więcej w swoim gabinecie nie zobaczy...... wrrrrrrrrrrrr



już się nie potrzebnie nakręcam, a jakjeszcze słyszę, pytania do kiedy mam zamiar z brzuchem chodzić i kiedy mam zamiar rodzić to mnie szlag trafia:szok:

Ooo...jestes jeszcze :) Nie odzywałaś się przez cały dzień i myślałam, że już na porodówce :) My to chyba najbardziej zaawansowane z terminem. Ciekawe kiedy coś się zmieni...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry