hej dziewczyny


Gratuluję wszystkim, które poznały płec swoich maleństw w brzuszku

- oby wszystkie się urodziły zdrowiutkie!!!To najważniejsze!!!
- u mnie - jak na razie dziewczynka zostaje dziewczynką

ale zostawiam margines, że dopiero na porodówce będę na 100% pewna hihihihi
- co do celowania płci...był czas, że bardzo się tym interesowałam, gdyż wiadomo - starszy synuś, więc fajnie by było mieć córeczkę. W pierwszych miesiącach starań miało to dla mnie znaczenie, w którym dniu cyklu itd - ale jak długo maleństwo niezamieszkiwało w brzuszku, to sobie odpuściłam całkowicie. Potem rozpoczęłam nową pracę i tak jakoś miesiąc za miesiącem..w końcu w sierpniu kupiłam pierwszy raz testy owulacyjne, by sprawdzić czy w ogóle mam owulację - bo szczerze powiedziawszy na pierwszą miesiączkę czekałam ponad 9miesięcy po porodzie, i karmienie piersią przez półtora roku - więc myślałam, że jeszcze po prostu płodność nie powróciła w pełni. Kochaliśmy się z M jak zawsze, - wiem kiedy miałam owulację, bo zrobiony test 11go sierpnia o godz. 18 wyszedł pozytywnie - kochaliśmy się późnym wieczorem. ale kochaliśmy się też jakoś dwa dni przed, czy wcześniej...I co???zaszłam w ciążę - i nie wiem czy to siła sugestii, że ten test wyszedł czy tak miało być. Bo szczerze powiedziawszy pod testy się nie kochaliśmy...i jest dziewuszka.więc??????
Jak dla mnie nie ma reguły - fakt inaczej się czuję niż z Bartusiem - ale przy nim wiadomo, nie ma się tyle czasu na odpoczynek...
- no i co ciekawe - jesli chodzi o to tętno - to ma sie niby patrzeć na tętno do 16go tygodnia, bo potem już nie jest takie miarodajne, zwalnia się bo dziecko rośnie.
Bartuś miał w 13stym tygodniu tętno 140 - a "malutka" w 8smym i też w 13stym tygodniu pierw 175 potem 170...więc nie wiem, może to w tym przypadku to z tętnem by wyszło...
aaaaaaa i długość cykli u mnie przed porodem i po była taka sama 30dni - i w dzień przyjścia miesiączki robiłam test - bartuśkowy test był o wiele jasniejszy, niż ten drugi...tutaj porządna czerwona druga kreska - z Bartusiem robiłam jeszcze bHCG z krwi by być pewną, - teraz nie miałam tej wątpliwości....