Patra
lipcowa mamuśka
Masakra.. Właśnie myślałam że serce mi wyskoczy.. Bije jak szalone.. Wchodze na onet a tam "Jastrzębie-Zdrój: tragiczne tąpniecie w kopalni".... A mój M. w pracy.. Może to będzie wredne z mojej strony ale odczułąm ulgę jak sie okazało że sprawa dotyczy kopalni Jas-Mos a nie Zofiówka.. Normalnie się popłakałam.. Wiem że z kopalni już dawno by dzwonili, ale jak się czyta takie wiadomości to najgorsze myśli są na pierwszym planie. Wolałabym żeby M pracował na powierzchni.. Ale on to lubi. Jego dziadek (który zginął w kopalni) , ojciec, kuzyni, wujkowie to górnicy.. A ja muszę go zrozumieć. I jakoś żyć.. Ech i czeka mnie bezsenna noc..
