Pewnie ze monysia ma racje, ale ja nie mam na tyle sily... :-( Juz nie daje rady, a co dopiero jeszcze rok? Cale dnie becze, a z mala coraz mniej mam ochote przebywac.. Przez to wszystko cos czuje ze nabawie sie jakiegos kryzysu ja a nie ona.. Zazdroszcze ci Monysia ze bylas na tyle silna, ja chyba nie dam rady
ja też beczalam, mdlałam z wycieńczenia przy łóżeczku,
pewnego dnia lekarz do mnie przyszedł bo nie byłam w stanie pójść sama do ośrodka
i powiedział że mam wycieńczony organizm, nakazał abym na kilka dni dziecko oddała
pod opieke babci i sama się porządnie wyspała i pojadła ... jedną dobę jej nie miałam
i następnego dnia już po nią pojechałam bo pomimo iż byłam słaba- nie mogłam bez niej żyć ...
jak ja dałam radę- Ty też dasz ... życzę Ci tego
Naprawde okropne uczucie, kiedy jestes tak nerwowa, ze nawet ten sliczny usmiech wlasnego dziecka cie wkurza

Sprobuje wprowadzic mieszane, moze jak dostanie w nocy wieeelka butle mm to pospi dluzej, raz probowalam i znow wstala po godzinie, ale sprobuje kilka dni pod rzad, moze to cos zmieni...
w to akurat nie uwierzę że najlepsze to, co może Ci dać Twoje własne Dziecko Ci przeszkadza ...
idź może do lekarza bo może masz jakąś depresje czy cóś bo to nie jest normalne ...
goń Męża do roboty i postaw sprawę jasno- to nie jest tylko Twoje Dziecko ale też i jego
i musi Ci pomagać ... i nie daj się ... jak nie będzie chciał wyjść na spacer to Ty ubierz się
i wyjdź sama z domu, dotlenić umysł choć na pół godziny, godzinę i nie martw się- chłop sobie
poradzi bo jest ojcem i na pewno krzywdy dziecku nie zrobi ...
zobaczysz że zatęsknisz ...
miej w du...pie że jest bałagan, że obiadu nie ma ... niech se coś chłop zje na mieście
a jak nie rozumie to daj mu dziecko pod pachę i niech spróbuje sobie zrobić chociaż kanapkę z beksą na rękach,
niestety to dopiero szkoła życia ... zobaczysz że Cię jeszcze doceni i będzie wielbił że dajesz radę...
a z tym jedzeniem to tak jak mówiłam ... ja mieliłam biszkopty, sucharki do mleka żeby było bardziej syte i nic
nie pomagało, musisz nauczyć się z tym żyć i już ...
Jak odstawiłam małą od piersi to przez jakiś czas trzeba jej było 2x w nocy robić mleko i wtedy stwierdziłam, że karmienie piersą było o tyle lepsze, że nie trzeba było wychodzić spod ciepłej kołderki.
no dokładnie, to jest taka wygoda i nokt mi nie powie że jest inaczej
update!
Aruś wystękał kupkę jupi

taki balasek, pewnie po marchewce
super !!!
trzeba dac na luz i tyle inngo wyjscia nie ma , a szkoda nerwow i szkoda tracic cenne chwile z maluszkiem ...
no dokładnie a Maluszkiem, takim Maluszkiem jest tylko raz, nie warto się zadręczać, nerwować
i z tych wszystkich nerwowych sytuacji przegapić to co najcenniejsze,
trzeba nauczyć się wychwytywać to co dobre ...
to jest małe dziecko i nie ma innego sposobu na komunikacje, tylko płacz ...
musisz zmienić nastawienie bo dziecko 100 razy bardziej będzie nerwowe i płaczliwe
jeśli i Ty będziesz płakać i się denerwować ... trzymam kciuki
hej witam w śnieznie południe,mi spadł kamień z serca do dostałam wkońcu @ aż już myślałam że jestem w ciąży, w REALU jest promocja pampers slep&play 2 opakowania za 49.99
a ile szt jest w paczce ???
Witajcie !!!
My też mieliśmy pobudkę na dobre już o 6 rano ...
no cóż

potem byliśmy u lekarza z Młodszakiem
bo cholernie boje się że zejdzie jej ta flegma na oskrzela ...
ale na szczęście jest dobrze, dodała tylko flegamine i jak zwykle
oklepywać, ściągać z nosa itd ...