reklama

Lista Majoweczek

od wyzanaczonego terminu porodu kazali mi przychodzic na KTG i 3 dni po terminie wykazalo zmniejszenie ruchow dziecka i decyzja ze zostaje w szpitalu bo na zajutrz "rodzimy" i o 8 rano podlaczyli mnie pod oksytocyne i zaczela sie jazda:szok::szok::szok:cos okropnego.Mam nadzieje ze tym razem porod rozpocznie sie zupelnie samo czynnie:tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak::tak:a ten masaz szyjki :szok::szok::szok::szok:najgorsza rzecz z calego porodu jak dla mnie:no::-(:-(:-(:wściekła/y:
 
reklama
O Jezusie... :eek: Ja wlasnie nie chcialam strasznie zeby mi zaczeli wywolywac i uzadzalam dlugie wieczorne spacery, na "rozruszanie", a tego dnia gdy w nocy sie urodzil to umylam podlogi, lazienke, meza buro wypucowalam, a na wieczornym spacerze to prawie bieglam, a maz z tylu zostal... Potem sobie zrobilam kapiel w wannie, co by sie po tych porzadkach obmyc, posiedzenie dlugie bylo, nawet sobie pedicure zrobilam i depilacje nog. ;-) Wyszlam z wanny (wybalsamowana na dodatek) i po 3 minutach... pierwszy skurcz. Potem nastepny mocniejszy po 10 minutach, a kolejne juz w drodze do szpitala co 7 - 5 minut! Urodzilam dwie i pol godziny po tym pierwszym skurczu po wyjsciu z wanny... :cool2:
 
Ale z drugiej strony za szybko go urodzilam, doslownie widzialam jak "wystrzelil" ;-) i mial troche problem z przestawieniem sie na oddychanie bez wody (tak jak dzieci po cesarce) i dotlenili go jeden dzien lezal w takim inkubatorku z tlenem.
 
Cześc dziewczyny! Jestem tu po raz pierwszy. Mam nadzieję, że stres związany z bądź co bądź nieoczekiwaną ciążą minie mi jak troszkę sobie poczytam forum. Mam termin na 6 maja i już się boję :-D
 
Cześć.
Byłam w poniedziałek na USG, zobaczyłam na monitorze jak bije serduszko mojego maleństwa. Poryczałam się ze wzruszenia, ale to było takie niesamowite uczucie. Ale beznadziejne jest to, że nie tam gdzie robią USG nie ma możliwości wydruku zdjęcia. Następnym razem mogę ewentualnie przynieść dyskietkę. To jest przecież okropne. Takie niesamowite chwile i nie są uwiecznione.
W ogóle chyba muszę zmienić lekarkę. Czy któraś z Was była w takiej sytuacji? Trochę się boję, że trafię na gorszego, ale muszę spróbować.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry